26.7.17

25. Marketing polityczny

25. Marketing polityczny


Najkrótsza (i przy okazji najbardziej zrozumiała) definicja marketingu brzmi -„zaspokajać potrzeby, osiągając zysk”. W praktyce często niekoniecznie zysk osiągnięty jest przez zaspokojeni „zaspokajać potrzeby, osiągając zysk”. W praktyce często niekoniecznie zysk osiągnięty jest przez zaspokojenie potrzeby. Bo można przecież podjąć działania,które tylko sprawią wrażenie,że ta potrzeba została zaspokojona. Albo wmówić potrzebę, przekonać,że czegoś się potrzebuje i wtedy osiągnąć zysk zaspokajając tą wyimaginowaną potrzebę. Tak działają między innymi sklepy, o których miałem okazję napisać w grudniu na przykładzie świątecznych zakupów ( więcej TUTAJ). W przypadku handlu działania marketingowe, mniejsze lub większe manipulacje, wydają się oczywiste. Dana marka chce sprzedać nam konkretne produkty, żeby zarobić. Więc stosując różne techniki pokazują nam,że ich produkty są wyjątkowe, że właśnie tego potrzebujemy. Jednakże zysk to nie tylko pieniądze (przynajmniej nie bezpośrednio).

Władza jest fajną rzeczą. Na przykład taka władza w państwie, jaką zdobywają politycy. Można dzięki niej realizować swoje pomysły, zdobywać prestiż, zarabiać duże pieniądze, naprawdę duże pieniądze,które ustawiają człowieka nawet na długie lata po tym, jak już jego władza się skończy. Niejeden z nas chciałby tą władzę mieć. W państwie demokratycznym społeczeństwo wybiera swoich przedstawicieli,którym tą władzę powierza. Czyli oprócz chęci trzeba mieć jeszcze poparcie. Co takie łatwe nie jest,bo chętnych do władzy nie brakuje i jest spora konkurencja. Trzeba się jakoś wyróżnić,coś zaoferować tym wyborcom,żeby oddali swój głos. Takie działania, mające na celu przekonać elektorat,że dana osoba/partia jest jedyną właściwą opcją i że dzięki temu wyborowi nasze życie się zmieni określane są mianem marketingu politycznego. 

Marketing polityczny został niegdyś określony jako sprzedaż ludziom nadziei. Nadzieja jest dobrym "towarem", gdyż nigdy się ona nie kończy, nawet jeśli jej poziom się zmniejsza to jest w stanie odrodzić się przy odpowiednim działaniu. W tym przypadku takim działaniem są obietnice wyborcze. Partia starająca się o władzę zawsze ma wyjątkowy pomysł na zarządzanie,dzięki któremu społeczeństwu będzie lepiej. A jak już dostaną tą władzę to okazuje się,że jednak lepiej nie jest, czasami wręcz gorzej. Wyborcy narzekają, żałują swojego wyboru itd. Ale za jakiś czas trzeba wybrać nowych rządzących i kolejna ekipa ma swój, nowy i najlepszy pomysł. W niektórych ludziach ta nadzieja się właśnie odradza i odradzać się może w nieskończoność. Inni już niby nie wierzą nikomu, ale kogoś wybrać przecież trzeba więc wybierają "mniejsze zło". No ale,żeby je wybrać to też trzeba jakieś pozytywy dostrzec, więc coś jednak z tej nadziei zostaje. Przykładem wyjątkowo dobrze wykorzystanego marketingu politycznego są partie, z których elektorat nie jest zadowolony, a które wygrywają kolejne pod rząd wybory.

Najważniejszymi składnikami marketingu politycznego są budowanie wizerunku i program wyborczy. Pojawiają się one najczęściej i najintensywniej podczas kampanii wyborczej. Budowanie wizerunku danego kandydata to fundamentalny krok i już na tym etapie zaczynają się najczęściej próby manipulacji. Jeżeli wizerunek będzie korzystnie stworzony to następne kroki będą łatwiejsze, bo przecież łatwiej będzie uwierzyć w obietnice człowieka, który wydaje się nam szczery i godny zaufania. Warto podkreślić - WYDAJE się, bo w większości nikt z wyborców nie ma możliwości poznać osobiście kandydata, porozmawiać z nim w cztery oczy. Znamy tego człowieka tylko z wystąpień publicznych, spotów w telewizji czy plakatów. W tego typu środkach przekazu bez problemu można użyć technik manipulacyjnych, mających wywołać u nas odpowiednie emocje. Na przykład ukazywanie silnych emocji podczas przemówień dla przeciętnego odbiorcy będzie jednoznaczne z otwartością i szczerością czy pewnością swoich racji przemawiającego. W większości przypadków to element wyćwiczony i celowo użyty. Odpowiednie słowa, mimika twarzy,ton głosu, otoczenie  przemawiającego- może wydawać się nam to banalne ale techniki te działają od dziesiątek lat i przypuszczam,że będą działały jeszcze przez kolejne.

Kiedy zostanie zbudowany wizerunek czas na obietnice czyli program wyborczy. Obiecać  trzeba coś,czego ludzie potrzebują / pragną najbardziej,zwłaszcza w danym momencie. Nawet wiedząc,że realnie jest to praktycznie nie do wykonania. Przykładowo - wprowadzenie kary śmierci. Mało realne. Ale brzmi bardzo poważnie, może wręcz budzi kontrowersje, sugeruje,że kandydat jest człowiekiem sprawiedliwym, odważnym,działa radykalnie, nie boi się trudnych wyborów, że może on coś zmienić. Takie hasła trafiają zazwyczaj na początek programu, który w całej okazałości ma być długi. Taki prosty zabieg, żeby pokazać jak wiele ta osoba / grupa ludzi planuje zmienić. W praktyce większość z nas czyta tylko początek, więc dalej już może być napisane cokolwiek. Brak konkretnych obietnic w takim programie to też nie przypadek - obniżenie podatków (których i o ile?), reforma służby zdrowia (co konkretnie będzie reformowane?) itd. Jeżeli mało będzie konkretów to i ciężej będzie udowodnić niewywiązanie się z obietnic.

Oczywiście stosowanie technik manipulacji związanych z marketingiem politycznym nie jest zarezerwowane tylko na czas kampanii, kiedy trzeba zdobyć poparcie. To działa także w czasie rządów, żeby to poparcie utrzymać, ewentualnie może zdobyć nowe na zapas. Przykładem takich działań jest często spotykane wychwalanie swoich pomysłów jako jedynie słusznych, nawet jeśli to tylko zwykłe działania a nie szczególne osiągnięcia. Dodatkowo ukrywanie własnych błędów i przewinień poprzez wyszukiwanie i wyolbrzymianie błędów opozycji.

Po skończonej kampanii wyborczej najczęściej zauważamy, że po raz kolejny obietnice nie zostały i pewnie  nie zostaną spełnione. Ale niemało jest i takich, którzy mimo faktów wciąż nie wycofują swojego poparcia. Nie każdy chce zadawać sobie trud w postaci własnego myślenia. Łatwiej pozwolić sobą pokierować przez osobę/y,które przez swój wizerunek zdobyły nasze zaufanie i wręcz często utwierdzają nas w słuszności postanowienia. To kolejny przykład manipulacji - celowe przedstawianie danego zagadnienia przy pomocy trudnych słów i podkreślanie,że jego zrozumienie wymaga wiedzy fachowej, zarezerwowane jest dla profesjonalistów. Wiedzy,której brakuje temu przeciętnemu człowiekowi, a którą posiadają wybrani przez niego przedstawiciele i dlatego to im warto powierzyć kreowanie własnych myśli. Ale kiedy człowiek pozwala kierować swoim myśleniem i ślepo wierzy w słowa sterującego nim to jest to najlepszy i najowocniejszy efekt manipulacji. Bez wątpienia proces ten można porównać do werbowania przez sekty (więcej TUTAJ). Bo w jednym i drugim przypadku prowadzi on do skrajności,fanatyzmu, pozbycia się wpozbycia się własnego myślenia i płasnego myśleniai pozwolenia na sterowanie sobą, na skutek czego traci się najważniejszą potrzebę w postaci wolności (więcej TUTAJ).


6.7.17

24. Mechanizmy obronne

24. Mechanizmy obronne


Strach, lęk, stres. Emocje,które towarzyszą nam w życiu czy tego chcemy czy nie. Różne sytuacje spotykają nas w życiu, niektóre przerastają nasze możliwości i wywołują wcześniej wspomniane emocje. Wszystko co występuje w nadmiarze szkodzi, zwłaszcza jeśli chodzi o negatywne odczucia. Skrajny stres (a najczęściej dotyka nas ta negatywnego jego odmiana - o nim i jego postaciach więcej TUTAJ oraz jak sobie z nim radzić TUTAJ) czy długotrwały lęk niewątpliwie prowadzi do poważniejszych zaburzeń takich jak PTSD (tutaj) czy nerwica. Nie w każdej sytuacji możemy podjąć realne działania usuwające czynnik stresu czy lęku. Dlatego organizm ma swoją broń, która nie rozwiązuje problemu, ale obniża poziom negatywnych emocji ; rozładowuje napięcie. Ta broń polega na tym,że mózg oszukuje sam siebie  i dzięki temu mniej poddaje się szkodliwym emocjom.

To mechanizmy obronne. Na pewno i Twój mózg choć raz (czy choć z jednego z nich) skorzystał. Niektóre ich nazwy są bardziej znane inne mniej. Jednak praktycznie każdy z tych mechanizmów możemy zaobserwować w codziennym życiu.

 Oto one:

  •  WYPARCIE - usunięcie ze świadomości trudnych myśli, wspomnień które wywołują lęk i ból. W praktyce objawia się to brakiem pamięci o nich. Człowiek jakby usuwa takie wspomnienia z głowy i nie ma ich. Ale one nie znikają na stałe, pozostają w nieświadomości i można je przywrócić,jednak to proces bardziej skomplikowany.

  • ZAPRZECZENIE - udawanie, że to,co wywołuje w nas lęk nie istnieje. Mechanizm ten często występuje u osób uzależnionych - np. "piję,bo lubię. W każdej chwili mogę przestać".

  • PRZEMIESZCZENIE - przeniesienie negatywnych uczuć z jednej osoby na drugą, co zmniejsza zagrożenie. Jeśli ktoś zostanie zdenerwowany przez szefa w pracy to najczęściej swoich emocji nie przeleje na niego (np. w obawia przed utratą pracy) tylko zostawi je sobie na później i kiedy wróci wywoła z byle powodu kłótnię z mężem/żoną,żeby dać upust tym emocjom.

  • SUBLIMACJA - przemieszczenie nieakceptowanego celu popędowego na zgodny z akceptacją społeczną. Człowiek,który ma skłonności do agresji zamiast napadać niewinnych ludzi zajmie się sportem,dzięki któremu ten impuls znajdzie zdrowe ujście.

  • REAKCJA UPOZOROWANA - przesadne wyrażenie uczuć przeciwnych niż te realnie odczuwane. Zazdroszczę czegoś bliskiej osobie i żeby tą zazdrość zagłuszyć gratuluję mu sukcesu i udaję wielką radość z tego powodu.

  • PROJEKCJA - przypisanie własnego, nieakceptowanego impulsu innej osobie. Człowiek krytyczny uważa (i wierzy),że to inni są zbyt krytyczni wobec niego.

  • IDENTYFIKACJA - przejęcie zachowań (lub atrybutów) agresora w celu zamiany swoje roli z odczuwającego strach na budzącego ten strach. Często mówi się,że przemoc rodzi przemoc i między innymi to przy pomocy identyfikacji tak się dzieje. Osoba,która doświadczyła przemocy i czuła się bezradna będzie wywoływała bezradność w innych.

  • RACJONALIZACJA - użycie samooszukujących się usprawiedliwień nieakceptowanego zachowania lub niepowodzenia. Mężczyzna,którego zaloty zostaną odrzucone przez daną kobietę może stwierdzić przed kolegami z całą pewnością (żeby nie stracić w ich oczach uznania), że tylko żartował bo i tak nie był nią poważnie zainteresowany.

  • REGRESJA - powrót do zachowań charakterystycznych dla wcześniejszego etapu rozwoju (głównie dzieciństwa), np. wybuch płaczu pod wpływem silnego stresu u dorosłego człowieka.

24.6.17

23. Lęk i strach

23. Lęk i strach


Każdy z nas się czegoś boi lub bał się w danej sytuacji. Trudno by było tego uniknąć mając tyle możliwych powodów. Bać możemy się przecież np. horrorów,pająków, samotności,chorób czy nawet liczby (np. 13tki, o czym więcej TUTAJ). Do każdego z tych przykładów określając swoje uczucia możemy użyć słów strach i lęk. Często używamy ich w codziennym języku wymiennie. Jednak w psychologii nie oznaczają one tego samego...

STRACH jest cechą,uczuciem, które wynika między innym z instynktu przetrwania. Pojawia się on wtedy,kiedy spotyka nas realne zagrożenie. Strach jest sygnałem ostrzegawczy dla naszego organizmu,że należy się odpowiednio przygotować i takim przygotowaniem jest np. napięcie mięśniowe,jeden z częstych objawów strachu, który ma pomóc w walce z zagrożeniem lub ucieczce przed nim. Często się mówi, że ktoś "zesrał się ze strachu" i jest w tym określeniu dużo prawdy. Podczas silnego strachu może dojść do reakcji fizjologicznej polegającej na nieświadomym wypróżnieniu,które ma zmniejszyć ciężar ciała i ułatwić ucieczkę. Również dużo prawdy jest w stwierdzeniu,że ktoś tak się bał,że "włosy stanęły mu dęba", to efekt pełnej mobilizacji organizmu w postaci napięcia wszystkich mięśni.

Strach ma duży związek z naszymi doświadczeniami z przeszłości. Zapamiętujemy np. skutki i konsekwencje danych zachowań i boimy się ich powtórzenia. Jeśli sparzymy się gorącą wodą to poznajemy ból,jaki temu towarzyszy i w podobnej sytuacji będziemy bali się np. włożyć ręki do wrzątku,gdyż wiemy,że wiąże się to z oparzeniem i bólem.

LĘK różni się od strachu przede wszystkim tym,że negatywne objawy zostają wywołane nie z powodu realnego zagrożenie ale podejrzenia,przeczucia tego zagrożenia. Przyczyna lęku jest więc irracjonalna a nie realna jak w przypadku strachu. To jego przyczyną może być wcześniej wspomniana cyfra,dzień tygodnia, ciasna przestrzeń czy inni ludzie. Lęk przed konkretnymi sytuacjami czy postaciami nazywamy fobią. Prawdę mówiąc wszystko co widzimy może stać się fobią, w takim przypadku nierzadko (zwłaszcza te rzadkie) fobie mocno dziwią innych. Bo jak można odczuwać lęk na widok przedmiotu codziennego użytku?! No można. Warto jednak dodać,że fobie traktowane są poniekąd symbolicznie w procesie psychoanalizy. Niejednokrotnie trudno jest znaleźć konkretną przyczynę fobii lub jest ona trudna do zrozumienia dla laika. Przykładowo klaustrofobia (lęk przed przebywaniem w zamkniętym pomieszczeniu) może wystąpić na przykład po traumatycznym doświadczeniu takim jak utknięcie w windzie. I to się wydaje dość logiczne i proste do zrozumienia. Ale już bardziej skomplikowana (i może ciekawsze) jest przyczyna klaustrofobii przedstawiona przez Zygmunta Freuda,który twierdził,że ma ona związek z porodem. Im trwał on dłużej i był trudniejszy tym większa szansa na wystąpienie lęku przed ciasnymi przestrzeniami.

Kwestia lęku pojawiła nam się już kiedyś przy temacie zespołu stresu pourazowego. Warto wrócić na chwilę do tego zaburzenia (więcej TUTAJ), gdyż jest to dobry przykład połączenia występowania strachu i lęku. W traumatycznej sytuacji,kiedy człowiek doświadcza realnego zagrożenia pojawia się strach i to on może być przyczyną PTSD. Lęk natomiast pojawia się już jako objaw tego zaburzenia i jest irracjonalny. Mało kto ma przecież takiego pecha,że doświadczy  w swoim życiu np. kilku katastrof,to są jednak nie codzienne sytuacje dlatego objaw PTSD w postaci późniejszego lęku będzie irracjonalny.

Istnieje teoria,która mówi,że każdy człowiek ma klaustrofobię,tylko u niektórych objawia się mocniej. Jeśli ktoś nie odczuwa takiego lęku to pewnie trudno mu się zgodzić z tą teorią.  Ja bym to określił inaczej, bardziej ogólnie - każdy człowiek ma jakąś fobię, tylko niekoniecznie utrudnia mu ona normalne funkcjonowanie. Podobnie jak każdemu z nas zdarzyło się poczuć strach czy lęk. One same w sobie nie są wskazaniem do konsultacji specjalistycznej i ewentualnej terapii. Problem i zaburzenie pojawia się wtedy, gdy ten lęk czy strach utrudnia nam normalne funkcjonowanie pod względem częstotliwości występowania czy objawów psychicznych lub fizycznych (somatycznych). W takim przypadku warto udać się do specjalisty - psychologa,psychiatry i podjąć wskazaną przez niego formę terapii.

Boisz się czegoś?
 

Bojąc się częściej odczuwasz strach czy lęk?

14.6.17

22. Osobowość

22. Osobowość


Każdy z nas jest inny. Ludzie mogą być do siebie podobni ale nigdy nie ma dwóch takich samych osób. Zarówno pod względem fizycznym (wyglądem) jak i pod względem psychicznym. Każdy z nas ma inny sposób myślenia, odczuwania,inaczej się zachowuje w danej sytuacji. Ten zespół cech,sprawiający uniwersalne funkcjonowanie psychiki, nazywa się osobowością. Fundamenty osobowości są dziedziczne a potem z czasem kształtuje się ona pod wpływem środowiska,przeżyć itp. Warto wspomnieć,że osobowość jest pojęciem trudnym do pełnego zdefiniowania. Wynika to z tego, że funkcjonowanie osobowości jest procesem złożonym i niejednoznacznym,stąd też i różnie się ją definiuje. Najważniejszy sens jednak udało mi się chyba przekazać.
Kiedy pojawia się w życiu człowieka jakiś problem,zaburzenie psychiczne to podczas terapii właśnie sfera osobowości i wszystko co z nią związane są takim głównym punktem zaczepienia większości rodzajów terapii.

Psychoanaliza (nurt dynamiczny) zakłada,że za funkcjonowanie osobowości odpowiadają mechanizmy określane mianem sił dynamicznych (popędy,potrzeby) oraz nieświadomość, czyli wyparte (traumatyczne) wspomnienia,przeżycia,doświadczenia,pragnienia,z których człowiek nie zdaje sobie sprawy. Nurt dynamiczny prezentuje nam również trzy (dość znane) systemy
osobowości,które wg. Freuda przedstawiają funkcjonowanie psychiki.

  • ID - sfera popędu i instynktu,związana z potrzebami fizjologicznymi. Działa na zasadzie impulsu i wymaga natychmiastowego zaspokojenia,żeby jak najszybciej osiągnąć przyjemność i uniknąć przykrości.
  • EGO - działa na zasadzie łącznika i mediatora między dwoma skrajnościami jakimi są id i superego. Ono ma za zadanie pogodzić działanie obu i zdecydować jakie działanie zostanie podjęte,żeby potrzeba była zaspokojona w odpowiedni sposób,nie łamiący zasad moralnych, społecznych czy prawnych.
  •  SUPEREGO - jest psychicznym sumieniem, odpowiada za  znajomość norm i zasad,których łamanie wywołuje poczucie winy. Skupia się ono na dążenie do ideału i doskonałości.

W praktyce wygląda to tak,że kiedy odczuwamy głód czujemy włącza się ID i domaga się zaspokojenia potrzeby w postaci spożycia jedzenia. Zaraz za nim odzywa się SUPEREGO,które przypomina,że nie można iść zapolować na psa sąsiadów czy ukraść komuś chleba i wędliny. EGO przyjmuje działanie ID i SUPEREGO i podpowiada nam,żeby wyjść do sklepu, wybrać sobie jedzenie i zapłacić za nie a potem zjeść je i w ten sposób zaspokoić głód.

Jeśli jednak SUPEREGO jest nieodpowiednio wykształcone lub EGO jest zbyt słabe,żeby zapanować nad ID pojawia się problem,czego przykładem może być gwałt. Taka osoba odczuwa za sprawą ID popęd seksualny. Odpowiednio działające SUPEREGO powinno automatycznie wspomnieć,że nie można iść napaść pierwszej napotkanej kobiety i zaspokoić się za cenę naruszenia jej intymności i godności. Mogłoby dodać SUPEREGO,że seks powinien wynikać z miłości a nie jedynie samego popędu. A wtedy EGO może podsunąć pomysł,że skoro popęd jest silny a dany człowiek nie może połączyć go połączyć z uczuciami to może np. skorzystać z usług prostytutki. Popęd zostanie zaspokojony,ale nie za cenę skrzywdzenia kogoś. Jeśli jednak nie uda się ogarnąć ID z jakiegoś powodu w kwestii popędu seksualnego to może dojść do gwałtu.

Podstawy osobowości powstają genetycznie,co ma związek z naszą rodziną. Również w dalszym kształtowaniu osobowości rodzina ma duży wpływ,jako pierwsze i do pewnego czasu najważniejsze otoczenie. Przedstawiciele nurtu systemowego określili rodzinę jako system, w ramach którego każdy z jej członków wpływa na siebie wzajemnie i powstają swego rodzaju zależności. Stąd też ważnym czynnikiem wpływającym na osobowość jest komunikacja w rodzinie. Warto jednak pamiętać,że ważne są w tym systemie odpowiednio postawione granice,które wpływają na rozwój i kształtowanie się jednostki. W przypadku zbyt małego dystansu dochodzi do skrajnej zależności w postaci nadmiernego przywiązania czy wręcz uwikłania co uniemożliwia człowiekowi funkcjonowanie jako niezależna jednostka. Zbyt duży dystans może natomiast spowodować poczucie wyobcowania. Tym złotym środkiem jest poczucie przynależności ale jednocześnie możliwość samodzielnego funkcjonowania jako jednostka.

Osobowość człowieka jest mocno związana z potrzebami ( o nich więcej TUTAJ). Samorealizacja,poczucie przynależności i akceptacji,zaspokojenie potrzeb fizjologicznych i popędów itd. To dzięki nim osobowość człowieka kształtuje się i rozwija. Brak zaspokojenia tych potrzeb prowadzi do frustracji lub przyczynia się do powstawania lęku w przypadku konfliktu między id i superego,kiedy to popęd nie idzie w parze z oczekiwaniami społecznymi i wytwarza się poczucie winy czy zawstydzenia.

1.6.17

21. "Oswoić narkomana"

21. "Oswoić narkomana"


Heroina jest jednym z najsilniej uzależniających narkotyków. Zaczyna działać już po kilkunastu sekundach od podania i utrzymuje swe działanie przez kilka godzin. Już  pierwsza dawka może silnie uzależnić i najczęściej tak się dzieje. Właśnie dlatego jest szczególnie niebezpieczna. Szybko i silnie uzależnia. Przez to wyjście z uzależnienia jest niezwykłe trudne. Mało komu się to udaje. W większości przypadków heroiniści umierają z przedawkowania. Bo jak wspomniałem w poprzednim poście z biegiem czasu tolerancja rośnie i osoba uzależniona potrzebuje co raz większej dawki narkotyku. Przedawkowanie heroiny prowadzi do poważnych zaburzeń pracy serca i oddychania.

Robert Rutkowski - były heroinista. Jako jeden z nielicznych pokonał uzależnienie od heroiny. Obecnie psychoterapeuta. Pomaga w walce z uzależnieniami. Nie tylko uzależnianiami od narkotyków. Bo każde uzależnienie jest tak naprawdę podobne jeśli chodzi o przyczyny,mechanizmy działania. Przez swoją przeszłość i doświadczenia życiowe Robert Rutkowski jest wyjątkowym terapeutą, gdyż jest zarówno teoretykiem jak i praktykiem w dziedzinie uzależnień. To dość rzadko spotykane połączenie. Ale jakże wartościowe. Nie można mu zarzucić,że zna problem tylko z literatury,że nie wie jak to jest. 

Rok temu powstała książka "Oswoić narkomana", którą Robert Rutkowski stworzył z Ireną Stanisławską. Napisana w formie wywiadu. W 14 rozdziałach tej poznajemy przyczyny i początki jego uzależnienia, konsekwencje heroinizmu,wzloty i upadki w walce o wolność,wątpliwości. Pokazuje nam jak łatwo wpaść w uzależnienie i jak trudno się od niego uwolnić. Że powrót do "normalności" jest powrotem trudnym i długim,ale możliwym. Jednak samo zaprzestanie przyjmowanie narkotyku nie jest jednoznaczne z końcem uzależnienia. To dopiero początek tej trudnej walki. Walki z pokusami i walki o normalne życie. Walki o zmianę środowiska i zmianę swoich dotychczasowych nawyków.

To książka nie tylko dla osób uzależnionych od narkotyków,nie tylko dla osób od czegokolwiek uzależnionych. To książka dla każdego z nas. Ona pokazuje jak działa uzależnienie na przykładzie konkretnego człowieka,którego historia jest świetnie i zrozumiale przedstawiona. Ale każdy z nas może znaleźć w niej coś dla siebie i o sobie.   

Jeśli masz wątpliwości czy "Oswoić narkomana" jest warte przeczytania zachęcam Cię do bliższego poznania osoby Roberta Rutkowskiego. Świetną okazją do tego jest obejrzenie wywiadu z nim. Mądre pytania, konkretne odpowiedzi.

część pierwsza - KLIK!

część druga - KLIK!

UWAGA!

Drogi czytelniku, jeśli podoba Ci się treść bloga i uznasz,że warto wesprzeć go w rozwoju to zachęcam Cię do zaobserwowania i/lub polubienia profilu na facebook'u. O tam ---> po prawej stronie ;)



21.5.17

20. Uzależnienia

20. Uzależnienia


W jednym ze swoich pierwszych postów pisałem o potrzebach w życiu człowieka. Niewątpliwie przedstawione tam potrzeby dotyczą każdego z nas, są naturalną częścią każdego człowieka. Są tym,czego po prostu potrzebujemy do życia. Jednakże oprócz nich niejednokrotnie możemy wpaść w pułapkę dodatkowych potrzeb, które nie tylko nie są tym,co potrzebne w życiu ale mają także na nie negatywny wpływ. I takimi destrukcyjnymi potrzebami są uzależnienia. Najbardziej znane  są nam uzależnienia od danej substancji , np. nikotyny,alkoholu etylowego,narkotyków. W przypadku tych substancji występują najczęściej dwa rodzaje uzależnienia : fizjologiczne czyli szereg objawów somatycznych powstających na wskutek odstawienia danej substancji, m.in bóle,drgawki czy bezsenność oraz psychiczne czyli np. skrajne poszukiwanie i chęć zdobycia danego środka,obsesja na punkcie jego przyjęcia, osłabienie woli.

O tym,że wcześniej wspomniane substancje są szkodliwe i uzależniają wiemy wszyscy. Od najmłodszych lat jesteśmy o tym informowani. Więc jeśli ktoś zaczyna przyjmować takie środki to (zazwyczaj) ma świadomość zagrożenia. Może naiwnie wierzyć,że jego to nie dotyczy,że to tylko tak raz,ale wie,że to jest coś szkodliwego. Inaczej wygląda sprawa jeśli chodzi o np. codzienne czynności takie jak praca (nie tylko nie kojarzy się ze szkodliwością,ale też jest potrzebna), zakupy (zarobione dzięki pracy pieniądze trzeba zamienić na potrzebne do życia produkty) czy jedzenie ( przykład produktu,który potrzebny jest nam do życia i który zdobywamy przy pomocy pieniędzy zdobytych dzięki pracy). One same w sobie są nieszkodliwe,są wręcz potrzebne i dotyczą każdego z nas. Ale problem pojawia się, kiedy wykonujemy te czynności w nadmiarze,kiedy zabierają nam większość czasu czy są ucieczką od problemów. W ten sposób codzienne czynności stają się uzależnieniem (uzależnienie behawioralne) np. pracoholizm, zakupoholizm czy kompulsywne objadanie się.

Granica między normą a uzależnieniem dla każdego człowieka jest inna. Ale jest kilka objawów,na podstawie których możemy rozpoznać uzależnienie. Oto one:

  • Silne pragnienie,przymus zastosowania danego środka, zrobienia danej czynności.
  • Wymyślanie powodów i usprawiedliwień dlaczego konieczne jest zażycie tego środka czy wykonanie danej czynności.
  • Zmiana stylu życia, odizolowanie, porzucenie dotychczasowych zasad i wartości. Przeznaczenie większości czasu na uzależnienie.
  • Wykształcenie tolerancji,czyli potrzeba zażywania co raz większych ilości danego środka  w celu uzyskania pożądanego efektu.
  • Nieudane próby porzucenia uzależnienia oraz występujący podczas nich zespół abstynencyjny ; negatywne objawy prowadzące do ponownego zażycia środka lub powtórzenia czynności.

PRZYCZYNY UZALEŻNIEŃ :

  • PREDYSPOZYCJE GENETYCZNE - głównie w przypadku uzależnień od przyjmowania substancji, np. dzieci alkoholików.
  • CECHY OSOBOWOŚCI - niska samoocena,niepewność, niedojrzałość emocjonalna.
  • SŁABA ODPORNOŚĆ NA STRES
  • BRAK KONTROLI NAD IMPULSAMI - najczęściej występujący np. przy uzależnieniu od seksu ; problem z panowanie nad popędami różnego rodzaju,nie tylko w przypadku seksualności.
  • ZABURZENIA i CHOROBY PSYCHICZNE - uzależnienie samo w sobie jest uznane jako zaburzenie psychiczne zawarte w ICD-10 , ale również może być skutkiem innego zaburzenia lub choroby, np. depresji, nerwicy czy różnego rodzaju stanach lękowych.
  • WPŁYW ŚRODOWISKA - np. często spotykana moda na palenie papierosów w szkole, "wszyscy" to robią,więc młody człowiek również nie chce się wyłamywać,żeby nie stracić szacunku i uznania rówieśników. Cały ten wpływ,presja danego społeczeństwa określa się jako uzależnienie społeczne.
  • TRUDNA SYTUACJA ŻYCIOWA - problemy rodzinne,bezrobocie, brak wsparcia, zagubienie.

Walka z uzależnieniem jest trudną walką. Przede wszystkim dlatego,że w większości przypadków osoba uzależniona nie zdaje sobie sprawy ze swojego problemu. Oszukuje siebie (i innych),że jest wolnym człowiekiem,że to co robi to jego świadomy wybór i w każdej chwili może przestać. Może,ale nie chce. Podstawowym krokiem w pokonywaniu uzależnienia jest uświadomienie sobie,że jest się zniewolonym, że samemu nie da się rady pokonać tego problemu. I w związku z tym skorzystanie z pomocy specjalisty. Uzależnienie podobnie jak większość zaburzeń psychicznych wymaga pomocy psychiatry/psychologa/terapeuty - specjalisty. To przede wszystkim psychoterapia jest wykorzystywana w procesie porzucania uzależnienie. Dodatkowo stosuje się leczenie farmakologiczne, przede wszystkim doraźnie w celu zwalczania negatywnych objawów występujących podczas zespołu abstynencyjnego.

Warto też wspomnieć o grupach wsparcia. Niejednokrotnie to właśnie dzięki nim człowiek walczący z uzależnieniem otrzymuje najlepszy rodzaj pomocy. Psychologowi czy psychiatrze można zarzucić, że nic tak naprawdę nie wie o problemie. Że jego wiedza to tylko pusta teoria, nie wie jak to jest. Natomiast w grupach wsparcie można liczyć na pomóc osób, którym udało się pokonać uzależnienie. Które doskonale wiedzą jak trudna to droga,którzy mogą podzielić się jak walczyć z konkretnym przeszkodami na drodze do wolności,udzielić wsparcia w czasie kryzysu.

Uzależnienie (jakiekolwiek) to kolejny przykład utraty wolności. Bardzo często osobie uzależnionej wydaje się,że jest w pełni wolna,że uzależnienie jest wolnym wyborem. Oszukuje w ten sposób siebie i innych. Dlatego właśnie podstawowym i najtrudniejszym krokiem w walce z uzależnieniem jest uświadomienie sobie,że taki problem istnieje,że coś odbiera nam wolność. No właśnie - uzależnienie nigdy nie daje wolności,choć czasem można mieć takie wrażenie,to tylko iluzja. Ono zawsze odbiera wolność i niszczy. 

Jesteś od czegoś uzależniony/uzależniona? 

A może udało Ci się pokonać jakieś uzależnienie?

3.5.17

19. Sekty jako dobrowolne ograniczenie wolności.

19. Sekty jako dobrowolne ograniczenie wolności.


Wolność jest naturalną i jedną z ważniejszych potrzeb człowieka (więcej o wolności TUTAJ). Nie lubimy ograniczeń, choć wiemy, że niektóre z nich są potrzebne w codziennym życiu, zwłaszcza te zewnętrzne. Pod tym względem niemożliwa jest pełna wolność. Jednak wielokrotnie zdarza się tak, że paradoksalnie człowiek, który z jednej strony pragnie wolności z drugiej sam sobie ją ogranicza.

Przykładem takiego ograniczenia wolności, które człowiek (mniej lub bardziej) dobrowolnie dopuszcza są sekty. Grupy te określane są z psychologicznego punktu widzenia jako psychomanipulacyjne, naruszające podstawowe prawa człowieka (m.in wolność) i zaburzające jego wewnętrzny rozwój. Większości z nas już samo słowo "sekta" kojarzy się negatywnie. Skojarzenie te jest jak najbardziej uzasadnione, gdyż głównym ( i prawdziwym!) celem tych grup jest destrukcyjne działanie na osobowość człowieka - zaburzenie jego dotychczasowy światopoglądu, hierarchii wartości oraz uzależnienia od siebie i/lub swojego przywódcy.

Członkowie sekt,zajmujący się werbowaniem nowych osób, świetnie posługują się technikami manipulacji. Podstawową techniką jest dezinformacja - czyli przedstawianie tylko częściowej prawdy o grupie,unikanie odpowiedzi na niewygodne pytania, ukrywanie faktycznych norm panujących w grupie - osobom werbowanym  sekta początkowo przedstawia duży zakres zachowań akceptowanych a dopiero z czasem stopniowo stawia liczne wymagania.

Problem wstępowanie do sekt może dotyczyć człowieka w każdym wieku. Werbowanie do tych postrzegane jest jako zagrożenie dotyczące głównie młodzieży. Młody człowiek, przeżywający bunt i poszukujący sensu życia odnosi wrażenie, że oferta składa przez sektę jest tym,czego szukał,zaspokojeniem jego potrzeb i pragnień. Czuję,że grupa da mu to, czego nie mógł otrzymać od rodziny i bliskich czyli np. zrozumienie, akceptację,zainteresowanie czy uznanie. Ofiarą werbowników może stać się także człowiek w średnim czy starszym wieku, który jest w pełni dojrzały, nie szuka na siłę akceptacji i uznania. Ale przeżywa akurat gorsze chwile,czuje się samotny i potrzebuje wparcie,które pozornie odnajduje w członkach grupy. Dodatkowo narażone na działanie sekt są osoby o niskiej samoocenie,nieasertywne, podatne na sugestię.

D. Coates przeprowadził wywiady z osobami, które opuściły sekty. Na podstawie tych wywiadów przedstawił działania sekt prowadzące do pozbawienie przedmiotowości ich członków. Proces ten został podzielony przez Coatesa na sześć etapów.

  1. AKT WYBORU - przystąpienie do sekty wydaje się wyróżnieniem, zarezerwowanym tylko dla wybranych. Przystępujący liczą,że dzięki przynależności do grupy doświadczą nowych przeżyć,będą mieli okazję zawrzeć wartościowe przyjaźnie. Etap pierwszy jest najmniej odbierającym wolność człowiekowi, dopiero potem pojawiają się ograniczenia. Często dobrowolne,w imię zasad i dla dobra wartości grupy.
  2.  OGRANICZENIE PRYWATNOŚCI - funkcjonuje przekonanie,że pozbycie się prywatności jest zarówno dobre dla jednostki jak i całej grupy. Dlatego ograniczane są kontakty wewnątrz grupy oraz przekazywanie treści rozmów na zewnątrz. Na tym etapie pojawiają się już pierwsze,konkretne ograniczenia,wolność staje się pozorna.
  3.  KONTROLA NAD EMOCJAMI - jest umocnienie wcześniejszego etapu. Niepożądanym zachowaniem jest wynoszenie informacji na zewnątrz. Te informacje należy traktować jako wspólną tajemnicę,której trzeba strzec. Dodatkowo organizowane są spotkanie, podczas których publicznie analizowane i oceniane są występki każdego z osobna członka grupy oraz towarzyszy temu krytyka i zawstydzanie.
  4. KONTROLA NAD ZACHOWANIAMI - ustalanie wspólnego stroju,diety, kontrola osobistych wydatków. Na tym etapie ograniczana jest już nie tylko wolność na płaszczyźnie emocjonalnej,ale także fizycznej,materialnej.
  5. KONTROLA MYŚLI - cenzurowanie wypowiedzi,ustalenie co można mówić a czego nie można mówić , obowiązkowe uznanie prawd i podzielanie przekonań przywódcy grupy.
  6. KONTROLA RELACJI INTERPERSONALNYCH - nakaz zrywania przyjaźni spoza kręgu grupy,ustalanie z kim można się przyjaźnić czy nawet z kim zawrzeć małżeństwo. Kontroli podlegają na tym etapie również kontakty seksualne, ich ilość i jakość.

Na sześć etapów tylko jeden wynika z wolnego (i to nie w pełni) wyboru natomiast pozostałe polegają na ograniczeniach i kontroli. Etapy te nie mają konkretnych granic, stopniowo uzupełniają się tworząc całość. Patrząc na te etapy wypisane jeden po drugim, czysto teoretycznie, nasuwa się myśl,że przecież są nie do przyjęcia! Jednak w praktyce dzieje się to tak naturalnie i sprawnie przy wykorzystaniu wcześniej wspomnianych technik manipulacji,że człowiek nie zdaje sobie sprawy jak szybko i mocno wpada w pułapkę. A z każdym etapem co raz głębiej w niej tkwi i wydostanie się jest co raz trudniejsze.

Na tyle trudne jest wydostanie się z sekty,że niewielkiej ilości osób udaje się. Jeszcze mniejsza część jest w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie innym niż sekta. Bo członkostwo w tej grupie zawsze niesie za sobą liczne negatywne skutki - psychiczne i fizyczne, m. in. poczucie zagrożenia,lęki, trudności w koncentracji, stany depresyjne, zespól stresu pourazowego oraz utrata wagi czy ogólne wyniszczenie organizmu.

Warto pamiętać, że wolny wybór może okazać się przyzwoleniem na odebranie tej wolności. Że jeśli coś jest idealnie dopasowane do naszych pragnień i potrzeb to może być w rzeczywistości pułapką.

"Jeśli spotkacie ludzi najbardziej przyjacielskich, jakich tylko potraficie sobie wyobrazić, otwartych i serdecznych, prawdziwie bajecznych... I jeśli spotkacie lidera grupy pełnego natchnienia, wyrozumiałości, czułości i dobroci, jakiej nigdy nie doświadczyliście... I kiedy cel grupy jest czymś, czego sobie nigdy nie wyobrażaliście... I kiedy to wszystko wydaje się zbyt piękne, by mogło być prawdziwe, to najprawdopodobniej jest zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Te grupy szukają ludzi inteligentnych, mających ideały, intelektualnie i duchowo ciekawych... Nie porzucajcie tego, kim jesteście, nie porzucajcie tego, co robicie, w co wierzycie..."

Jeannie Mille (była członkini jednej z sekt - zamordowana)