24.11.16

2. Potrzeba - czyli czego do szczęścia trzeba

Wiesz jakie jest największe kłamstwo na świecie? "Niczego nie potrzebuję". Bo i ja i Ty czegoś potrzebujemy. On i ona również. Wszyscy. Skoro więc wszystkich nas coś łączy i jest to takie uniwersalne to warto się temu przyjrzeć. Często nam się zdarza taki gorszy dzień, kiedy to bez kija lepiej do nas nie podchodzić,po prostu masakra. Humor w postaci pomieszania i złości i gniewu i smutku. Znasz to,prawda?! O ile znasz przyczynę to jeszcze pół biedy wiesz co możesz zrobić lub w jakim kierunku działać,żeby ten stan odmienić. Ale takie gorsze dni często mają to do siebie,że są tajemnicze. Nie wiemy czemu akurat jest tak a nie inaczej. I tu jednym z podstawowych działań,jakie można zastosować jest (choć krótkie) zastanowienie się nad naszymi potrzebami, czy może w jakimś aspekcie nie odczuwam jakiegoś braku.

Jak już wcześniej wspomniałem - potrzeby to coś,co powstało w tym samym momencie co człowiek i towarzyszą one nam od początku istnienia,rodzisz się i automatycznie masz potrzeby. Każdy ma oczywiście swoje,indywidualne,ale teoretycznie są one podobne i tak,żeby to wszystko złożyć do kupy warto by było skorzystać z jakiegoś ogólnego zestawienia,które pokaże jakie konkretnie człowiek może mieć potrzeby oraz na jakich płaszczyznach one leżą. Takich zestawień pewnie jest wiele,ale skupmy się na takim najbardziej znanym zestawieniu. Często omawianym (mniej lub bardziej ciekawie i konkretnie) na lekcjach np. wiedzy o społeczeństwie czy kursach dotyczących własnego rozwoju.

Mam na myśli tą słynną piramidkę Maslowa, przy pomocy której pokazuje nam jakie te potrzeby są oraz jaka jest ich kolejność,hierarchia.
Tej kolejności nie ustalił on sobie ot tak przypadkowo. Najpierw trzeba zaspokoić jedne potrzeby,żeby mieć możliwość zająć się kolejnymi i tak poniekąd w miarę jedzenia apetyt potrzebowy rośnie. Można wręcz pomyśleć,że ciągle nam czegoś brakuje - załatwię jedno to chcę kolejnego. Ale tak działa człowiek,że w pełni szczęśliwy może być tylko wtedy, kiedy ogarnie wszystkie braki po kolei.
Najważniejszymi potrzebami,które są potrzebne aby po prostu żyć są potrzeby fizjologiczne. Czyli np. jedzenie ,picie,oddychania,spanie - to co robimy codziennie,wręcz automatycznie. Następnie jak już jesteśmy wyspani i najedzeni zaczyna mieć znaczenie czy jesteśmy bezpieczni czy możemy liczyć na pomoc i wsparcie - potrzeby bezpieczeństwa. A jeśli mamy wsparcie to chcemy szukać poważniejszych uczuć i relacji jak np. miłość i pojawia się potrzeba miłości i przynależności. Do miłości potrzeba nam jeszcze poczucia naszej wartości,żeby inni nas szanowali - potrzeba szacunku i uznania. Mając zaspokojone te cztery potrzeby jesteśmy już prawie szczęśliwymi ludźmi.

Do pełni brakuje jeszcze jednego - zaspokojenie potrzeby samoorealizacji, żebyśmy tak zapracowali trochę  na ten szacunek i uznanie poprzez rozwijanie sie - np. żeby być lepszym przyjacielem - jeśli chodzi o relacje z innymi lub rozwój w jakiejś dziedzinie  jak śpiew,malarstwo.

Tak to mniej więcej działa. Oczywiście biorąc pod uwagę takie przeciętne, normalne warunki, w jakich większość z nas żyje. Bo może zdarzyć się tak,że te potrzeby tak pięknie nie następują jedne po drugich. Przykładem tego są liczne historie ludzi żyjących podczas II wojny światowej. Bezpiecznie nie było na pewno, z pełnymi brzuchami i wyspani również raczej nie chodzili a jednak zajmowali się sztuką i kulturą. Mimo tak niesprzyjającej sytuacji czuli oni potrzebę realizowania się w tych dziedzinach,czego efektem były m.in. wystawiane potajemnie sztuki teatralne czy koncerty muzyczne.

A Ty czego potrzebujesz na obecnym etapie swoje życia?
A czego potrzebujesz TERAZ ? pierwsza myśl,jaka wpadnie Ci do głowy! ;)

13 komentarzy:

  1. pierwsza potrzeba, o której teraz myślę? to zdecydowanie spotkanie z rodziną, bo dosyć dawno jej nie widziałam! :) a tak poza tym to trochę odpoczynku, wolności umysłu i czasu tylko i wyłącznie dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta już niedługo, może to będzie dobra okazja do spotkania z rodziną i przy okazji do odpoczynku :)

      Usuń
  2. pierwsze co wpadnie do głowy? praca, dobra praca w nowym mieście do którego się przeprowadziłam. ;) jakoś moje potrzeby się kończą na rzeczach przyziemnych, nie oczekuję wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do pracy zwłaszcza dobrej to trzeba też oprócz starań trochę szczęścia. Oby jednak się niedługo udało! ;)

      Usuń
  3. Czego potrzebuję na tym etapie życia? Większego ustabilizowania, jakiejś kotwicy. Co pierwsze wpadło mi do głowy? Potrzebuję odrobiny czułości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to dążyć do swojego celu i cierpliwość,bo ustabilizowanie się często bywa trudna,zwłaszcza jeśli się poszukuje takiej kotwicy.

      Usuń
  4. potrzebuję czasu dla rodziny, gdzieś w pędzie za tą potrzebą samorealizacji tak się zapętliłam, że nie mam dla bliskich czasu. Poza tym potrzebuję kawy, pierwszą poranną wylałam... niech żyje zgrabność :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaraj się koniecznie poszukać tego czasu. Bo samorealizacja ważna rzecz,ale na pewno nie jest ważniejsza od bliskich. Niestety człowiek jak wpadnie w wir wszystkich zajęć to potrafi zapomnieć o tym co najważniejsze. Kawę zawsze można zrobić nową, może nawet lepszą niż ta poprzednia była! ;)

      Usuń
  5. Nareszcie fajny blog! Bardzo interesuję się psychologią i dziękuje za powstanie tego bloga! Ja potrzebuję czasu dla mojej rodziny i dla rozwijania swoich pasji! :)
    https://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) W takim układzie wierzę,że pozostaniesz tu na dłużej, serdecznie zapraszam. Rodzina i zajmowanie się tym,co lubisz to sprawy ważne. na nie warto znaleźć i poświęcać dużo czasu :)

      Usuń
  6. W tym momencie akurat niczego nie potrzebuję, chociaż hmmm, może jednak chciałabym żeby zmaterializował się koło mnie batonik... marcepanowy;)a tak serio, to faktycznie każdy ma potrzeby, mniejsze bądź większe, jednak nie każdy się do nich przyznaje. Na przykład taka ja. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz, ja naprawdę pomyślałam, że kawy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Marzenko kawa i marcepan, mniam idealne połączenie;)

      Usuń