28.11.16

3. AKCJA MOTYWACJA - kilka porad jak osiągnąć cel i nie stracić motywacji.

Wyznaczamy sobie różne cele,mniejsze i większe, krótko i długoterminowe. I wyznaczyć cel jest dość łatwo,potem zazwyczaj powstaje problem kiedy dochodzi do realizacji, podjęcia działania. Zwłaszcza kiedy pierwszy zapał zniknie, droga do celu nie jest łatwa, pojawiają się porażki,dużo porażek. Nagle cel owszem chcemy osiągnąć,ale brakuje nam...

Kiedy odczuwamy BRAK czegoś  powstaje POTRZEBA ( o której pisałem w poprzednim wpisie, jeśli nie czytałeś/aś to zapraszam TUTAJ). Ale żeby tą potrzebę zaspokoić potrzeba siły i gotowości do podjęcia tych działań,którą jest MOTYWACJA! Słowo,które jest niesamowicie często wyszukiwane w google. Słowo,na temat którego powstały (i jeszcze powstanie) setki poradników - jak się motywować.Ale tak naprawdę nie ma uniwersalnego sposobu... Serio. Ile ludzi na tym świecie tylko potrzeba tych sposobów. Bo każdy potrzebuje innego bodźca. Jedni mają słomiany zapał inni są bardziej cierpliwi i wytrwali. Dla tych pierwszych potrzeba innych porad niż dla drugich. Podobne mogą być tylko ogólne zasady motywowania się,takie podstawy techniczne,dzięki którym można osiągnąć swój (wymarzony) cel. Wówczas rzeczywiście bez względu na to czy potrzebujemy motywacji do nauki,pracy,ćwiczeń czy odchudzania stosując te zasady mamy większą szansę na wygraną.

Skoro jest tyle tych poradników dotyczących motywacji to i ja spróbuję stworzyć własny. Możesz wykorzystać wszystkie rady albo tylko część ( najlepiej większą część). Nie będzie to nic odkrywczego - ale powinno przynieść efekt, to chyba najważniejsze.

1. ZASTANÓW SIĘ CZY MASZ CHĘCI / JESTEŚ GOTOWA/Y DO REALIZACJI CELU I DAJ SOBIE CZAS.
Czasem pod wpływem impulsu wpadamy na pomysł,że chcemy coś zmienić w naszym życiu. Nie mogę się zmieścić w sukienkę? Muszę schudnąć! Ale w ciągu godziny czy nawet dwóch dni nie schudnę więc wybieram inną, idę na imprezę,wracam. Sytuacja załatwiona, emocje opadły. Nadal czuję potrzebę,żeby schudnąć? Może ta sukienka była kupiona w rozmiarze troszkę mniejszym i owszem trochę przytyłam,teraz mam problem,żeby się w nią zmniejszyć,ale nie ma tragedii.

2. WYZNACZ SOBIE REALNY CEL , UNIKAJ SKRAJNOŚCI
Nie ma rzeczy niemożliwych? Bzdura,są! Nie przebiegniesz 20km jeśli do tej pory dłuższy spacer sprawiał Ci problem,a Twój tryb życia był raczej kanap(k)owy. Nie osiągniesz na koniec roku średniej 5,0 jeśli do tej pory nie chciało Ci się uczyć a zazwyczaj najlepszą oceną była 3. Nierealny cel prowadzi do pewnej porażki. Porażka demotywuje i zniechęca. Cel zawsze można zmienić,podnieść poprzeczkę. Chcesz zacząć biegać? Może zamiast 5km na start ustal 1km. Będziesz blisko celu nawet jeśli go nie zrealizujesz w pełni. Jeden,drugi dzień uda Ci się przebiegnąć ten dystans - możesz zmienić cel na 2-3km i stopniowo zawyżać.

3. NIE PORÓWNUJ SIĘ Z INNYMI
Każdy jest inny - słowa każdemu dobrze znane i nie są to tylko puste słowa. Jednemu coś przychodzi łatwiej innemu trudniej. Ktoś potrafi zrobić coś szybciej, więcej,mocniej drugi wolniej,mniej,słabiej. To jest Twój cel i ma być realizowany po Twojemu,wg. Twoich predyspozycji i możliwości. Na innych nie patrzymy nawet.

4. OTACZAJ SIĘ LUDŹMI,KTÓRZY CHCĄ CIĘ WSPIERAĆ.
Słowo uznania,zachęta to coś,co zawsze się przyda. Realizujesz swój cel dla siebie,ale fajnie, jeśli ktoś pochwali Twoje starania,zauważy. Dla większości z nas opinia innych ma mniejszy lub większy sens. Korzystaj z tego wsparcia, mów o trudnościach i pozwól,żeby ktoś dobrym słowem pomógł Ci je pokonać. Może ktoś ma podobny cel? Razem łatwiej walczyć. Ale jedyne co Was łączy to razem macie cel - bez porównywania się. Chyba,że jesteś typem człowieka,którego konkurencja pobudza do działania - to jest to wyjątek od pkt. 3

5. UNIKAJ OSÓB KTÓRE PRZESADNIE KRYTYKUJĄ
Krytyka jest dobra,na niektórych działa pobudzająco. Innych po prostu zniechęca. Jeśli masz problem z pewnością siebie i mocno przejmujesz się zdaniem innych - unikaj takich osób,które koniecznie chcą Ci przeszkodzić w realizacji celu.

6. WYZNACZ SOBIE DATĘ  REALIZACJI
Masz cel , masz chęci,wiesz,że musisz to zrobić. Nie jest to decyzja pochopna, wszystko przemyślane. Ustal sobie KONKRETNĄ datę a nawet godzinę od kiedy zaczynasz. Jeśli nie - będzie Ci trudniej zacząć. Początek zawsze jest najtrudniejszy. Pewien człowiek chciał zacząć biegać. Codziennie rano trzy kółka wokół pobliskiego parku. Napisał sobie na kartce - OD JUTRA ZACZYNAM BIEGAĆ. I nie zaczął nigdy. Dlaczego? Bo każdego dnia budząc się cieszył się,że jeszcze dzisiaj może podrzemać w ciepłym łóżku,cel zacznie od jutra. Chociaż brzmi to dość niepoważnie to tak to może działać. Jeśli człowiek ma problem z samozaparciem to będzie uciekał nawet do tego typu gierek.

7. ZAPISZ SOBIE NA KARTCE SWÓJ CEL  ORAZ DATĘ REALIZACJI I POWIEŚ W WIDOCZNYM MIEJSCU.
Taka przypominajka dobrze robi. Na pewno nie zapomnisz o tym,co chcesz zmienić,ale patrząc na kartkę kilka razy dziennie,myśląc o tym będzie trudniej szukać wymówek. A kiedy już zaczniesz realizować swój cel to zamiast daty rozpoczęcia ustal godzinę, o której masz robić to,co postanowiłeś robić.

8. WYPISZ POWODY DLA KTÓRYCH CHCESZ REALIZOWAĆ CEL
Jak już mamy ustalać datę i godzinę to warto też (na innej już kartce) wypisać powody dlaczego to ja chcę (tu wstaw swój cel) . Dużo powodów,nie ogólniki tylko konkretne sytuacje. To może sporo pomóc w chwilach słabości,umocnić nas.

9. LUDZKĄ RZECZĄ JEST UPADAĆ , SZATAŃSKĄ TKWIĆ W TYM
Masz prawo upaść,ponieść porażkę. Mniejszą ,większą. Bardziej lub mniej odczuwalną. Ale... co z tego? Czy porażka musi oznaczać koniec walki ? Może warto zastanowić się dlaczego poniosłem/am porażkę? może mogę coś zmienić,wyciągnąć wnioski,coś ulepszyć? Może miałem gorszy dzień? Więc nawet jeśli przegrasz postaraj się nie poddawać. Zrób sobie dzień przerwy,zajmij się czymś przyjemnym i od jutra wracaj do gry - tym razem może się uda. O ile spróbujesz.

10. NAGRADZAJ SIĘ , ZAUWAŻAJ NAWET MAŁE POSTĘPY.
Nie tylko efekt końcowy jest ważny i warty docenienia. Małe wygrane też są ważne! Bez postępów nie ma efektu końcowego, każdy nawet najmniejszy postęp jest częścią ewentualnego efektu końcowego. Więc jeśli on jest warty większej nagrody to te małe jego części są warte mniejszych nagród. Nie zapominaj o tym.

Co sądzisz o moich mini poradach?
Może masz inne, swoje sposoby na motywowanie się?
 

Podziel się swoim zdaniem w komentarzu.

A jeśli żadna z rad nie przypadła Ci do gustu lub ani te ani wiele innych nie pomogło Ci w motywacji i dążeniu do celu możesz napisać do mnie maila. Wspólnie łatwiej znaleźć przyczynę i sposób na to.

POWODZENIA! Trzymam kciuki za wszystkich realizujących swoje cele ;)

11 komentarzy:

  1. Bardzo trafne rady. Mi dużo czasu zajęło nauczenie motywowania samej siebie. A zwłaszcza nie porównywania się z innymi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam na studiach kiedyś zajęcia na temat wyznaczania sobie celu itp. no i plan podany przez prowadzącą był bardzo podobny do Twojego. Zafascynował mnie po zajęciach do tego stopnia, że sama też kiedyś napisałam o tym post. :)
    Kilka tych zasad noszę cały czas w głowie i stosuję je w codziennym życiu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio straciłam motywację do biegania na skutek gwałtownego załamana pogody ;p Jednego dnia było plus dziesięć stopni i zadowolona zrobiłam 4km, a kilka dni później śnieg i minus kilka stopni na termometrze ;p No cóż... Koniec sezonu na bieganie w terenie i najwyższy czas na powrót na siłownię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Nie jestem pewna, czy trafiłam na właściwą stronę... to Ty mi dawales link do swojego bloga na czacie?? Tak sie tu zmieniło, że nie moge poznać.. wczesniej bylo tu czerwono.. ;)
    Odpisz mi bo jestem ciekawa;>

    OdpowiedzUsuń
  5. dobre rady! trzeba być realistą, ale z dobrym nastawieniem :)
    sama praktykuję! :)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, czy jak zapisze swoją wage i powiesze na lodówce to nie będę podjadac ☺

    A tak serio, muszę twoje rady wziąć do serca. Mam ostatnio problem z motywacją...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko trafione w sedno :) Życzę powodzenia w prowadzeniu bloga. Będę zaglądać, tak jak obiecałam i kibicować, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Post jak trafiony we mnie! Genialny kop do działania dla mnie! Bardzo dziękuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie do końca się zgadzam ze wszystkim. Na przykład z wyznaczaniem konkretnej daty rozpoczęcia. Odchudzanie czy nie-jedzenie słodyczy zaczyna się zazwyczaj od poniedziałkowej pobudki. A poniedziałek rozpoczyna kawą z cukrem - klops. Odchudzałam się w tym roku, bo miałam nie cel, nie myśl, a potrzebę, żeby zacząć. Nie od jutra, nie od poniedziałku - od teraz. I każdemu ten sposób polecam. Wyznaczenie daty dalej wydaje mi się jedynie pomysłem. Podobnie jest chyba z unikaniem skrajności. Wiadomo, że maraton nie od razu dany jest komuś, kto do tej pory poruszał się piechotą głównie na trasie dom - cukiernia, ale postanowienie "przebiegnę maraton" poparte dobrym planem, długotrwałym, nie jest przecież złe. Zajmuje po prostu więcej czasu. Ale do niektórych rzeczy nie wystarczy jedna decyzja, a cały ich szereg i często zmiana sposobu życia. (na zdrowszy, bardziej aktywny, czy zmiana kierunku) Dopisałabym do tego jeszcze jedną rzecz - szukanie motywatorów, nie zawsze w ludziach, który mają podobny cel. Spadki formy i gorsze dni się zdarzają, ludzie są ważni, ale to co stworzymy w naszej głowie (w czym mogą pomóc pozornie błahe rzeczy - jak muzyka, filmy, książki, programy tv) jest chyba ważniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny artykuł! W końcu trzeba się zmotywować do czegoś.

    Pozdrawiam,
    Rose♥

    OdpowiedzUsuń
  11. W końcu sensowny , konstruktywny poradnik bardzo mi sie podoba, wspomne w moim artykule na stronie mikja.pl

    OdpowiedzUsuń