10.2.17

13. Paraskewidekatriafobia


Dawno temu,kiedy byłem piękny i młody (obecnie już ta młodość się skończyła) wybrałem się do lekarza,ażeby dostać zaświadczenie potwierdzające,że jestem na tyle zdrowy,że mogę zostać kierowcą a wcześniej mogę rozpocząć kurs. Przed wizytą u tego lekarza trzeba było mnie zapisać w jakiejś tam książce. Tak to wyszło,że przypadł mi numer 1313. No zmartwiło mnie to trochę,bo kurcze... dwie trzynastki koło siebie,zły znak! Jedna mogłaby przecież przeszkodzić mi w zdobyciu uprawnień,a co dopiero aż dwie! Nie tylko ja tak chyba pomyślałem,bo asystentka lekarza również stwierdziła,że nie ma co kusić losu i zapisze mnie pod liczbą 1314. Zawsze to jedna trzynastka a nie dwie,uff. To chyba taka najskrajniejsza historia mego życia związana z liczbą 13. Liczbą,której właśnie jakoś tak nie lubię. Może nie wywołuje ona we mnie lęku,z domu w piątek 13tego też normalnie wychodzę,ale jednak staram się jej unikać,jeśli się da. A dzisiaj wypada trzynasty post,więc to doskonała okazja,żeby właśnie napisać o liczbie "13".

Wiara w to,że liczba trzynaście przynosi pecha może nie tylko być wynikiem wiary w przesądy. Może być również zaburzeniem w postaci fobii. W 1910 roku amerykański psychiatra I. Coriat wprowadził pojęcie - triskaidekafobia, czyli lęk przed liczbą trzynaście. Występuję ona wtedy,gdy lęk ten ma rzeczywisty wpływ na życie człowiek, wręcz je utrudnia. Tak więc oczywiście nie każdy,kto odczuwa delikatny dyskomfort przed trzynastką ma fobię. Triskaidekafobia jest na tyle powszechna,że w niektórych hotelach nie ma pokoi o numerach 13,113 itd. A cierpieli na nią takie osoby jak Napoleon Bonaparte czy Mark Twain.

Na początku XX wieku powstał również przesąd o pechowości daty związanej z ową liczbą. Chodzi oczywiście o piątek 13tego. Oprócz Polski data ta uważana jest za pechową również w takich krajach jak : Niemcy, Finlandia, Austria, Belgia, Czechy, Dania, Irlandia czy Filipiny.  Strach przed piątkiem 13tego również może być fobią i również ma swoją nazwę - paraskewidekatriafobia. Na szczęście data ta może w ciągu roku przypaść maksymalnie 3 razy.

Wierzysz,że liczba 13 przynosi pecha?
 

Wywołuje ona w Tobie lęk?
 

W piątek 13tego wychodzisz normalnie z domu czy jednak unikasz wyjść?

Jeśli podoba Ci się ten post (lub nawet więcej niż ten jeden) to nie krępuj się i zaobserwuj blog (tam wyżej po prawej stronie jest taki magiczny przycisk). 
Zajmie Ci to tylko chwilkę i nic za ta nie zapłacisz! :) 
 

12 komentarzy:

  1. Czytam tytuł już kolejny raz, wreszcie mistrzowsko wypowiedziałam go bez zająknięcia. Brawo ja!

    Sprawa kompletnie mnie nie dotyczy, przesądy to wymysł odległych epok. Nie czuję NIC kiedy przypada mi numer trzynasty, a nawet jestem skłonna publicznie stwierdzić (kiedy otrzymawszy taki numerek, na twarzy recepcjonisty widnieje współczucie), że to DOBRY OMEN.
    Mam czarnego kota.

    OdpowiedzUsuń
  2. Liczby 13 się nie boję :) Tylko raz miałam dość pechowy piątek 13-tego :D A poza tym uważam, że to ludzie dopisują sobie jakieś znaczenia i podświadomie dążą do tego, żeby zauważać te gorsze rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że występuje taka fobia. To dosyć ciekawe, ja osobiście nie zwracam na to nigdy uwagi, tak samo jak na czarne koty ,przejście pod słupami etc. Jak się ma coś stać to i tak się stanie ;p
    A mi dziwne i pechowe rzeczy przydarzają się zwykle 12stego a nie pechowego 13stego :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam pojęcia, że to fobia albo że to w ogóle się jakoś nazywa! A jednak ktoś zajmuje się takimi badaniami. We mnie 13 nie wzbudza żadnych uczuć, za to nigdy nie przechodzę pomiędzy nóżkami takich znaków, banerów, które stoją czasami np. na chodnikach. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wierzę ;) 13 się urodziłam (przypadkiem, chyba :P), 13 wzięłam ślub (celowo)...także dla mnie 13 to szcześliwa liczba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężka nazwa, czytałam już o tym, u niektórych przyjmuje to postać naprawdę poważną i obsesyjną :-)
    Co sądzę o wpisach? Merytorycznie świetne, a jednak mnie się łatwiej czyta, kiedy coś jest wypunktowane, wytłuszczone, podkreślone:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie lęki są irracjonalne i tak naprawdę można mieć na wszystko fobię. Jeśli tylko wytworzymy sobie w głowie lęk na tym punkcie. Nie wierzę, że 13 przynosi pecha, aczkolwiek... jak widzę,że jest 13tego to przelatuje mi przez głowę myśl, że, "kurcze, oby nic negatywnego dzisiaj się nie wydarzyło". Oczywiście, że 13tego normalnie wychodzę z domu, jak każdy człowiek bez tego typu fobii.

    OdpowiedzUsuń
  8. W pechowe liczby nie wierzę, 13 jest dla mnie tak samo obojętna jak większość. Często nawet nie wiem, że jest w danym dniu piątek 13-ego, ot piątek jak piątek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie sądziłam, że istnieje w ogóle coś takiego. Ja raczej nie wierzę w przesądy, czy pech liczby trzynaście. Ba! Czasem staram sobie wmówić, że w piątek trzynastego spotka mnie coś miłego. Trzynastego założyłam bloga, także jest mi to naprawdę obojętne. Moja mama ma na tum punkcie konkretną fobie i już Jej to chyba nie przejdzie.

    Bardzo ciekawy post, chętnie zaobserwuję by śledzić Cię na bieżąco.
    Pozdrawiam,
    ~ Ivami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie dużo fobii występuje wśród ludzi, np. fobia przed masłem orzechowym (haha :D) albo przed porażką, o tej nie miałam pojęcia. Jako, że interesuję się psychologią nie mogłam sobie odmówić, żeby Cię nie zaobserwować. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie trudne słowo, nawet nie będę starała się wymówić. :o
    dla mnie ta liczba nie ma większego znaczenia, w innych krajach pechowe są 4 czy 17 i na dobrą sprawę w każdej jednej moglibyśmy się dopatrzyć złych znaków jeśli w nie tylko uwierzymy. Nie wierzę w przesądy liczbowe, wierzę natomiast, że można na siebie ściągnąć nieszczęście takim uważaniem na każdym kroku. Po prostu zbytnia ostrożność może pogorszyć sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  12. wiesz co? komentowałam ten post, teraz patrzę i nie ma mojego komentarza :( ostatnio, nie wiem zupełnie dlaczego, czasem znikają moje komentarze :(
    a co do meritum- u nas w domu raczej nie jesteśmy przesądni, nie przykładamy wagi ani do liczb, ani do innych czarów (zawsze mieliśmy w domu czarne koty :D ) ale dziwnym trafem mój tata zawsze w piątek 13 ma pecha.

    OdpowiedzUsuń