21.2.17

14. "All you need is love".



Najwięcej osób pisało o miłości przed walentynkami ewentualnie w dniu tego święta. Ja również planowałem w tym okresie napisać parę słów na ten temat. Ale stwierdziłem,że poczekam. Kocha się przecież nie tylko raz w roku. Więc o miłości warto pisać i mówić nie tylko  w okresie walentynek.

"Wszyscy chcą kochać, choć nie przyznają się" śpiewa Maryla Rodowicz w jednej ze swoich piosenek. Dużo prawdy w tych słowach. Nie ma chyba osoby,która nie chciałaby kochać i/lub być kochana. To takie naturalne pragnienie,do którego niekiedy ludzie (z jakiegoś powodu) nie przyznają się czy wręcz próbują sami siebie oszukać,że nie chcą tego. Warto podkreślić,że miłość dzielimy na dwa rodzaje (wg. Hatfield i Rapson) :

Miłość przyjacielską - rodzaj miłości,który czujemy względem bliskich osób - przyjaciół czy członków rodziny. Charakteryzuje się ona zaangażowaniem i intymnością.

Miłość namiętną - która podobnie jak przyjacielska zawiera w sobie zaangażowanie i intymność ale także namiętność - przez co nabiera charakteru romantycznego i seksualnego.

Nie każdy więc może pragnie zakochać się,stworzyć związek i kochać namiętnie. Zamiast tego może czerpać siłę z miłości przyjacielskiej, innej ale wcale nie gorszej. Ale jednak to miłość namiętna,partnerska jest najbardziej poszukiwana, pożądana. Świadczy o tym chociażby ilość portali randkowych i ilość osób na nich zarejestrowana. Ogromna ilość poradników i artykułów o tym jak znaleźć tą swoją prawdziwą miłość. To jasno pokazuje jak wielkie znaczenie ma dla nas ten rodzaj miłości. I na tym rodzaju się dzisiaj skupimy.

Miłość (i jak wiele innych rzeczy,zwłaszcza jeśli chodzi o uczucia i emocje) w psychologii jest przedstawiana i określana przy pomocy wielu teorii,modeli,koncepcji itd. Sporo tego jest i gdybym to wszystko tu przedstawił to pewnie bym Was mocno zanudził.  Dlatego spróbuję krótko przedstawić tylko to,co (moim zdaniem) jest najważniejsze i co ma najwięcej wspólnego z życiem każdego z nas.

TEORIA MIŁOŚCI STERNBERGA

Zakłada ona,że miłość zawiera trzy zasadnicze składniki - intymność,zaangażowanie i namiętność. Te składniki pojawiły się nam już wcześniej przy podziale miłości na przyjacielską i namiętną.
 

INTYMNOŚĆ :

Czyli najprościej - poczucie bliskości, wyrażane w pozytywnych uczuciach i działaniach, wzmagające przywiązanie partnerów. Jest jej niewiele w początkowej fazie miłości i z czasem trwania związku rośnie. Emocje składające się na intymność są w dużej mierze wynikiem komunikacji między partnerami. Składnikami intymności wg. Sternberga jest:

  • pragnienie dbania o dobro partnera
  • przeżywanie szczęścia w obecności partnera i z jego powodu
  • szacunek dla partnera
  • przekonanie, że można na niego liczyć w potrzebie
  • wzajemne zrozumienie
  • wymiana intymnych informacji

ZAANGAŻOWANIE :

Z miłości rodzi się związek. Na początku ma on słabe fundamenty,jest kruchy. Żeby stał się stabilny i trwały potrzebne są konkretne działania prowadzące do tego.  Działania te oraz świadoma decyzja,żeby chcemy być w danym związku to efekt zaangażowania. Zaangażowanie jest zazwyczaj najsilniejszym składnikiem podtrzymującym miłość.

NAMIĘTNOŚĆ :

Jest przeżywaniem silnych emocji (pozytywnych i negatywnych), zwłaszcza gdy intensywność namiętności jest wysoka. Są to emocje takie jak : radość,pożądanie,podniecenie,zazdrość czy tęsknota. Namiętność charakteryzuje się motywacją do bliskości fizycznej, kontaktów seksualnych. W początkowej fazie miłości jest ona silna, szybko rośnie ale też z biegiem czasu szybko spada. Jednakże spadek namiętności nie musi oznaczać końca miłości.

KONCEPCJA BARDISA :

  • potrzeby fizyczne
  •  potrzeby psychologiczne
  •   potrzeby społeczne

W jednym z pierwszych postów pisałem o potrzebach w życiu człowieka (TUTAJ). Wśród  nich znalazła się miłość. Miłość jest więc sama w sobie potrzebą. Ale zgodnie z koncepcją Bardisa również składa się ona z potrzeb. Jeśli wszystkie te potrzeby są zaspokajane wzajemnie przez partnerów to uznaje się,że miłość jest kompletna. Natomiast jeśli zaspokajane są na niskim poziomie lub nie wszystkie wówczas miłość jest niepełna.

A Ty co sądzisz o miłości?

Kochałeś/aś ? Kochasz? Chcesz kochać?

"All you need is love..." ;)



20 komentarzy:

  1. W moim odczuciu muszą być spełnione dwa warunki.. wzajemny zachwyt umysłem i zachwyt ciałem, bez tego nie ma zaufania i akceptacji.
    Kocham i jestem kochana... to co czuję, to kipiący tygiel pożądania, zachwytu nad umysłem i męskością mojego ukochanego. Jestem już po 30 i nigdy tak się nie czułam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem to wyłącznie biologia. Jak inaczej wyjaśnić poczucie samotności, w którym szczególnie wtedy u kobiety nasila pociąg seksualny?
    Jest Miłość, nie przeczę, ale to nie rzecz, o której marzy się i śni, niczym w harlekinie. Jest to wzajemna troska, przywiązanie, zaufanie, lojalność itd.
    Kipimy pożądaniem tylko na początku (no.... faceci zawsze :P) Z kobiecego punktu widzenia, w zasadzie wszystko stabilizuje się od momentu urodzenia dziecka. Dlatego się mówi, że ukochana, stając się żoną i matką, taje się zimna. Troszkę to może naciągane, ale ubarwione logiką naszego systemu biologicznego. Nie znaczy to, że Miłość się kończy. Po prostu jest inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłość jest dobra na wszystko, byle była odwzajemniana ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem miłość ludzi gubi, kiedy nie jest połączona z rozumem, może wyrządzić krzywdę. Jak być może widziałeś - dużo piszę o przemocy, a tam bardzo często ludzie powołują się na miłość. A Ta czysta i wspaniała jest największą siłą :-)

    Też pisałam o Wojciszke :-) https://iwonaturzanska.pl/2015/08/10/teoria-milosci/

    OdpowiedzUsuń
  5. Z mojej perspektywy miłość to przede wszystkim wszelakie substancje wydzielane w mózgu, kiedy jesteśmy zakochani. Coś porównywalnego do ćpania. Substancje, które działają tylko przez jakiś czas, do pewnego momentu. Są nietrwałe.

    OdpowiedzUsuń
  6. ach, a co ja sądzę o miłości? Dla mnie ona po prostu jest, pojawia się i wypełnia serce. Na nic jej szukanie, jest przekorna i najlepiej wie, kiedy przyjść. Nie lubię pisać o jej definicjach, czy częściach składowych. Miłość niejedno ma imię i dla każdego znaczy co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Co do walentynek, to ja akurat przekornie pisałam o przemijaniu :D.
    "Tak pięknie jak w kinie, jak we śnie" <3
    Dla mnie prawdziwa miłość jest przede wszystkim decyzją, nie tyle uczuciem. Niestety w modelu społeczeństwa, w którym żyjemy, to ja sobie średnio wyobrażam bycie szczęśliwym, posiadając tylko miłość przyjacielską. Ale może właśnie dlatego nigdy nie będę w pełni szczęśliwa :D.

    OdpowiedzUsuń
  8. A co z miłością do zwierząt? Jest na to też jakaś teoria? :)
    Ja zanim nie miałam swojego, nie lubiłam kotów, teraz kocham wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to samo przyszło mi do głowy :)

      Usuń
  9. A ja uważam, że nie ma miłości idealnej, a ci którzy tak uważają, tworzą utopię w swojej głowie. Nie da się zaspokoić w 100% wszystkich potrzeb drugiego człowieka. Żeby w związku się układał, trzeba przede wszystkim kochać siebie. Wtedy dopiero wszystko nabiera sensu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawie to ujęte, hmm, różne składniki miłości. Skoro są składniki to może jest i cały przepis. Wszystko jak zwykle sprowadzam do jedzenia. Według mnie dobrze jest przejść z miłości przyjacielskiej do miłości partnerskiej. Mam wrażenie, że to silniejsze, bardziej stabilne i głębsze, ale może tylko mi się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miłość to jedno z najmocniejszych uczuć,chyba każdy z nas chce być kochany i z czasem miłość dopada nas wszystkich.
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. wszyscy chca kochac choc nie przyznaja sie - swiete slowa
    ja czasami boje sie przyznac do tego co czuje, boje sie odrzucenia

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle teorii! A miłość jedna! Cenię i pielęgnuję to uczucie. Cóż byłoby warte życie bez miłości?
    Mądry artykuł. Dobrze się czytało.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tyle teorii! A miłość jedna! Cenię i pielęgnuję to uczucie. Cóż byłoby warte życie bez miłości?
    Mądry artykuł. Dobrze się czytało.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Myśle, że miłość dla każdego ma inną definicję. Nie da jej się określić, na pewno ma swój odpowiednik w ciele a dokładniej w mózgu. Nie każdy też doznaje miłości np ze strony rodziców lub do miejsc czy rzeczy, jenak najbardziej zdumiewające jest to, że jedyna miłość jaka na każdego czeka to partnerska.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miłość to nie tylko buziaki i czułe słówka. To wsparcie, pomoc, martwienie stawianie drugiej osoby ponad nas. Każdy inaczej odbiera definicję miłości - zgadzam się z Pauliną. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. A myślałam, że nie da się tego zdefiniować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hm.. obie miłości są ważne i tak naprawdę pożądane - niezależne jest od płci. Chodzi tutaj bardziej o bezpieczeństwo i stabilizację w życiu. Nie chodzi o sam pociąg seksualny czy zaspokojenie potrzeb, tu chodzi o bliskość tej drugiej osoby. Bezpieczeństwo męskich barków, w których kobieta uwielbia się chować i przeczekać najgorsze piekło. Uważam, że miłość jest pięknym uczuciem, choć czasami boli i rani.
    Kocham, jestem kochana i będę kochać. Dzięki partnerowi i jego uczuciom czuje, że jestem spełnioną kobietą: w pracy jak i w obowiązkach domowych. Nie rzucam też do tego, że miejsce kobiety to kuchnia - ale uwielbiam gotować właśnie dla niego. Mało tego, daje mi radość przygotowanie czegokolwiek dla osoby, która jest dla mnie bardzo ważna ☺ Uważam, że jest to czynnik miłości ♥

    A tak w ogóle, zostaje na dłużej ☺

    OdpowiedzUsuń

  19. Jak dla mnie miłość to coś wciąż nieopisywalne, coś co nie mieści się w żadnych konkretnych granicach.

    OdpowiedzUsuń