3.4.17

17. Efekt placebo



Boli mnie głowa. Staram się więc zrobić coś,co pomoże mi ten ból pokonać. Sięgam po sposób najbardziej pewny i sprawdzony - biorę tabletkę przeciwbólową. Biorą sobie tą tabletkę i za całkiem niedługi czas czuję poprawę. No mieli rację w tej reklamie mówiąc,że ich lek pomaga już po 10minutach. Tylko okazuje się,że substancja aktywna zawarta w leku wchłania się i zaczyna działać po upływie co najmniej 30 minut.  No ale przecież mi naprawdę pomogła szybciej... Niemożliwe?

Możliwe! Jednak w tej wcześniejszej poprawie to nie substancja aktywna zawarta w leku pomogła mi tylko efekt placebo. Pojęcie dość znane. Często niezupełnie dobrze zdefiniowane lub w niepełnej formie. Bo mimo,że efekt placebo jest znany od wieków (można powiedzieć,że kiedy powstała medycyna to i powstał efekt placebo razem z nią) to do tej pory tak naprawdę nie ma jednej,konkretnej definicji. Takiej,którą większość badaczy uzna za prawidłową. Ten problem ze zdefiniowaniem pokazuje nam jak skomplikowane jest to zagadnienie i wciąż nie do końca zrozumiałe. Bo gdzie tu sens? Gdzie logika? Bierzesz coś,co przypomina tabletkę,jest ona pusta, nie ma w sobie żadnej substancji leczniczej,która może pomóc a jednak daje to efekty. Ba, wielokrotnie efekty przyjęcia jej są podobne do efektów przyjmowania prawdziwego leku, z konkretnym składnikiem.

Mówi się,że wiara czyni cuda. I nie są to tylko puste słowa. Efekt placebo jest tego najlepszym przykładem. Jeżeli mocno wierzymy,że coś nam pomoże to wielokrotnie wystarczy sama wiara,pozytywne nastawienie,opinia osoby,która jest dla nas autorytetem. Przykładowo wyobraźmy sobie dwie tabletki. Obie mają ten sam skład,tą samą ilość substancji aktywnej. Jedna jest czerwona,gorzka i droższa. Druga niebieska, lekko słodka i tańsza. Jak myślisz,która zadziała lepiej na większość z nas? Ta pierwsza. Według badań ludzie uważają,że skuteczny lek to właśnie ten gorzki. Kolor czerwony kojarzy się mocniejszy niż niebieski,a skoro coś jest drogie to znaczy,że lepsze. Skoro obie tabletki miały identyczny skład to przewagę jednej nad drugą pod względem skuteczności dało nastawienie i wyobrażenia. Zastrzyk natomiast wydaje się być jeszcze lepszą formą podania leku niż tabletka. Lek podany w formie zastrzyku będzie więc dla większości osób wydawał się skuteczniejszy niż formie tabletki. Nawet jeśli dawka byłaby taka sama. A jeśli dołożymy do tych dwóch form jeszcze jedną - syrop,również w takiej samej dawce ja te poprzednie,to będzie on uważany jako najsłabszy,słabszy niż tabletka. Te przykłady skuteczności leku na podstawie formy podania go to również są wyniki badań nad działaniem placebo. W sumie wygląda to całkiem wiarygodnie.

Efekt placebo może wystąpić w przypadku podania "pustego leku",czyli takiego bez substancji aktywnej. Ale może też wystąpić w przypadku leku,który posiada taką substancję,ale nie ma ona wpływu na konkretną dolegliwość,którą chcemy wyleczyć. Tu dobrym przykładem jest leczenie grypy antybiotykiem. Grypa jest chorobą wirusową natomiast antybiotyk przeznaczony jest do zwalczania dolegliwości bakteryjnych. Nie może on więc sam w sobie pomóc na nią (swoją drogą bardziej zaszkodzi niż pomoże). Ale wiara w moc antybiotyków działa na tyle,że po zastosowaniu go (65%) chory czuje szybciej poprawę niż podczas leczenia bez niego(35%). Warto dodać,że występowanie efektu placebo nie dotyczy tylko podawania jakiś leków. To także procedury - uznaje się,że już sama wizyta u lekarza,zbadanie przez niego,wypisanie leków ma wpływ na poprawę stanu zdrowia. Najskrajniejszym przykładem działania efektu placebo są pozorowane operacje - czyli przewiezienie pacjenta na blok operacyjny,podanie normalnej narkozy,rozcięcie i... nic więcej nierobienie. No poza zszyciem. Tak,tak - to też może dać  efekty i  było przeprowadzane w formie eksperymentu.

Wiara w działanie danego leku (czy zabiegu) często jest bardziej skuteczna niż lek sam w sobie (w sensie konkretnej substancji aktywnej) lub wystarczy nawet sama wiara w przypadku,gdy lek nie zawiera substancji aktywnej. Ale nie każdy jest przecież optymistą i nie każdy musi się pozytywnie nastawić względem danego leku. Zamiast zapewnienia lekarza  - " to najlepszy lek,każdemu komu przepisałem pomógł,na pewno i teraz pomoże" można otrzymać informację - "nie wiem czy ten lek pomoże,mogą wystąpić takie i takie skutki uboczne". Wtedy też tabletka może nie mieć w sobie żadnej substancji aktywnej,a nawet jeśli ma to nie musi ona prowadzić do takich objawów,ale to negatywne nastawienie sprawi,że poczujemy je. I pojawia się tu efekt takiego "złego placebo", który dokładnie nazywa się efekt nocebo. Przykładowo kupujemy lek w aptece,jesteśmy sceptycznie (lub negatywnie) nastawieni z jakiegoś powodu. Bierzemy pierwszą dawkę i zaraz po tym czytamy sobie ulotkę w miejscu działań niepożądanych. Albo wchodzimy  na forum i czytamy opinie innych na temat różnych działań niepożądanych. Wymioty? oooo,właśnie jakoś tak mi się zbiera na wymioty. Ból brzucha? No właśnie jakoś tak zauważyłam,że coś mnie zaczął boleć brzuch jak wzięłam ten nowy lek. Tak jak pozytywna sugestia może wywołać efekt placebo tak i negatywna może wywołać efekt odwrotny - efekt nocebo.

Co sądzisz o efekcie placebo/nocebo?

Dodatkowo zachęcam do polubienia profilu PsychoLogiki na facebooku -> TUTAJ

16 komentarzy:

  1. Tak na prawdę to nie mam co tutaj dodać bo powiedziaąś fakty na temat placebo . Z tymi antybiotykami to właśnie słyszałam i dlatego już lata nie biorę a jak jestem chora , leczę się mlekiem z czosnkiem i pomaga ;) Niestety efekt nocebo jest mi jeszcze bardziej znany, tragedia. Staram sie nie popadać w paranoję, ale czasem takie rzeczy są silniejsze od nas... buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepiej w ogóle nie brać leków. Szczególnie tych przeciwbólowych. Bo one owszem uśmierzają ból.. ale mają mnóstwo skutków ubocznych. Co do efekty placebo.. tak jak napisałaś tu działają nasza psychika i wiara w moc sprawczą leku. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio też nad tym się zastanawiałam, zwłaszcza, gdy usłyszałam, że efekt placebo ma naprawdę dużą siłę rażenia na poziomie aż 50%! Także nie sposób go ignorować...

    OdpowiedzUsuń
  5. Niejednokrotnie zdarzyło mi się, że ból znikał zanim tabletka powinna zacząć działać. Czasem jest tak, że w ogóle nie pomaga. Kiedyś brałam strasznie dużo tabletek przeciwbólowych, miałam częste bóle głowy, ale od pewnego czasu staram się ograniczać, nie biorę praktycznie nic i nagle bóle nie są już takie częste. Też jest to ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  6. i to o czym piszesz jest kolejnym dowodem na to, że wszystko tkwi naszych głowach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko sieci w głowie! Każdy ma swoje sposoby, efekt placebo zadziała wtedy kiedy ktoś tego chce i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam nic przeciwko placebo, jeśli tylko coś może komuś pomóc bez wrzucania w siebie chemii to jestem jak najbardziej za!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniała mi się pewna sytuacja. Kiedyś mojego brata bolał brzuch. Nie bardzo znałam się na lekach, więc stwierdziłam, że pójdę po rutinoscorbin :D Wpakowałam mu szybko tabletkę do buzi, tak żeby nie mógł się zorientować, kazałam popić wodą i czekać. No i po kilkunastu minutach brat stwierdził, że tabletka mu pomogła i brzuch boleć przestał :D Także placebo działa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyciagamy do siebie to, o czym myslimy. Chcemy, żeby było nam źle. Jest tak. Chcemy by, żeby w życiu nam się układało i mocno w to wierzymy - dzieje się tak. Tak samo jest z lekarstwami i ze wszystkim innym.
    Ja nigdy nie biorę żadnych tabletek, nigdy tez nie jestem chora. A jeśli już coś boli, to wystarczy chwila skupienia, aby wszystko przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nastawienie psychiczne może zdziałać cuda także treść posta bardzo do mnie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny wpis. Sama również nie wiem, co można do tematu dodać. Zgadzam się w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam wcześniej o nocebo. Jest to efekt, który znam niestety z własnego doświadczenia, ale nie wiedziałam, jak on się nazywa. Oba efekty to niesamowity przykład na to, jak kluczową rolę w naszym życiu odgrywa nastawienie do danej sytuacji. I w jak zaskakujący sposób działa nasz umysł i nasze ciało. Bardzo to wszystko ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekt nocebo znam z autopsji, ale nie wiedziałam zupełnie, że tak on się nazywa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam wrażenie, że sporo lekarzy wmawia nam choroby i my sami się nakręcamy i tworzymy dalej sobie nowe skutki chorób. Efekt placebo jest często widziany u dzieci, gdy mówią, że boli ich głowa a po podaniu witamin, już czują się dobrze, wszystko zależy od naszej wiary i naszego nastawienia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Najgorszy jest bol, na ktory juz nawet placebo nie pomaga :P

    OdpowiedzUsuń