27.10.17

29. Sztuka przebaczania

29. Sztuka przebaczania


13 maja 1981 roku na placu św. Piotra w Rzymie stało się coś, o czym nikt wcześniej nawet by nie pomyślał. Otóż podczas audiencji generalnej Ali Agca próbował dokonać zamachu na papieża Jana Pawła II. Jego celem było zabicie papieża, co potem sam przyznał. Nie udało mu się to. Jednak postrzał w brzuch i rękę pozostawił ślad na papieskim zdrowiu do końca życia. Poważna krzywda. Z punktu widzenia większości z nas ciężka do wybaczenia. Może nawet ktoś uważa, że niemożliwe by było wybaczenie. Bo jak wybaczyć komuś kto dokonał trwałego uszkodzenia naszego zdrowia i przyznaje, że zrealizował nie w pełni swój cel? Jak się okazuje nawet w takim przypadku wybaczenie było możliwe. Niedługo po zamachu Jan Paweł II za pośrednictwem Radia Watykańskiego powiedział : "Modlę się za brata, który zadał mi cios, i szczerze mu przebaczam".

Podałem jako przykład to wydarzenie, bo ono pokazuje jak wiele można przebaczyć. Przykład dość skrajny. W naszym życiu często doświadczamy mniej poważnych krzywd a jednak niejednokrotnie mamy problem z wybaczaniem. W dużym stopniu wynika to z niezrozumienia na czym to przebaczenie powinno polegać. Często przebaczenie kojarzone jest z zapomnieniem. Wówczas ciężko mówić o takim "przebaczeniu", bo nie da się przecież wymazać z pamięci danej krzywdy. W ten sposób człowiek rezygnuje z procesu przebaczenia, bo nie jest w stanie tego dokonać. Kolejna trudność polega na połączeniu przebaczenia z automatycznym usprawiedliwieniem krzywdy, umniejszeniu jej. No skoro wybaczam to znaczy, że nie było aż tak źle i żyjmy dalej. Przebaczenie nie jest też korzyścią tylko dla krzywdziciela.

Czym więc jest przebaczenie? Czy raczej - czym powinno być?

Przebaczenie jest dobrowolną i świadomą decyzją o rezygnacji z negatywnych emocji względem oprawcy,decyzją o zmianie postawy wobec niego. Nie oznacza ono zapomnienia. Przebaczam ale nadal pamiętam o krzywdzie. Tylko próbuję inaczej na nią patrzeć, bez silnych, negatywnych emocji. Mam prawo na początku je odczuwać, ale podejmując decyzję o przebaczeniu chcę zrobić kolejny krok i postarać się spojrzeć na sprawę inaczej, nie pielęgnować w sobie nienawiści, chęci zemsty i żalu. Przebaczenie nie oznacza darowania kary czy poniesienie konsekwencji przez sprawcę. Człowiek napadnięty i pobity może wybaczyć napastnikowi ale także może złożyć obciążające zeznania i oczekiwać ukarania za ten czyn. Zdradzana żona może wybaczyć mężowi ale mimo wszystko może chcieć rozwodu. Przebaczać warto przede wszystkim dla samych siebie. Bo to głównie dla osoby skrzywdzonej wybaczenie jest ważne i potrzebne.

Utrzymywanie negatywnych emocji wynikających z braku przebaczenia powoduje ich rozwijanie i swego rodzaju wewnętrzne zniewolenie człowieka. Działa to niekorzystnie nie tylko na stan psychiczny ale i na zdrowie fizyczne - np. podwyższone ciśnienie, choroby układu krążenia czy osłabienie układu odpornościowego. Im większa krzywda zostaje wybaczona tym większą ulgę możemy odczuć, odzyskujemy dzięki temu wewnętrzną wolność.

Przebaczenie jest procesem,który zachodzi w człowieku z czasem. Nie można żadnego z etapów przyspieszać, każdy należy cierpliwie przejść. Tylko wówczas proces ten może przebiegać naturalnie i w pełni. Pierwszym i podstawowym etapem jest przyznanie, że zostaliśmy skrzywdzeni oraz pozwolenie sobie na przeżycie negatywnych emocji. Unikanie ich z czasem prawdopodobnie przyniesie odwrotny skutek i one wrócą, ze zwiększoną siłą. Zamiast przyspieszenia w efekcie proces tylko się przedłuży. Kolejnym krokiem, jaki warto zrobić, jest zastanowienie się, co daną osobą kierowało w momencie wyrządzenia nam krzywdy. Często zrozumienie tego powodu, motywacji pomaga w przebaczeniu. Zwłaszcza kiedy pozwolimy sobie przeżyć negatywne emocje, kiedy z perspektywy czasu potrafimy spojrzeć na dany czyn z odrobiną dystansu, nie pod wpływem silnych i świeżych emocji.

Po tych dwóch etapach decyzja o przebaczeniu może zacząć wydawać się możliwa do podjęcia i ona będzie trzecim i ostatnim krokiem. Warto pamiętać,że jeśli mimo wszelkich starań nie uda nam się przebaczyć a krzywda mimo upływu czasu ciągle sprawia ból, warto skorzystać z pomocy specjalisty, psychologa. Być może uraz jest na tyle poważny,że nie damy rady przepracować go sami i potrzebna będzie profesjonalna pomoc kogoś z zewnątrz.

A Ty umiesz przebaczać?

1.10.17

28. Krzywdząca agresja.

28. Krzywdząca agresja.


Krzywda niewątpliwie jest  czymś negatywnym, czego nie chcemy doświadczać w swoim życiu.  Chcąc stworzyć taką ogólną, uniwersalną definicję krzywdy możemy stwierdzić, że jest to negatywne działanie oraz skutki tego działania wpływające na stan fizyczny i/lub psychiczny osoby poszkodowanej, zadanie bólu. Takim działaniem może być na przykład pobicie w przypadku krzywdy fizycznej lub poniżanie czy pomawiania w przypadku krzywdy psychicznej. W większości przypadków krzywda jest działaniem celowym. Choć nie możemy pominąć przypadków,gdzie zadane cierpienie nie było celowe i zamierzone. Głównie dotyczy ono sfery psychicznej, emocji , gdzie powstanie krzywdy określa się na podstawie subiektywnych odczuć. Nieodwzajemniona miłość jest tego dobrym przykładem. Człowiek odrzucony czuje się skrzywdzony przez obiekt westchnień, który (często) nie chciał celowo go krzywdzić.

Tym, co popycha do krzywdzenia innych jest agresja. Pojęcie trudne do zdefiniowania,co potwierdzają różnice w definicjach podawane przez poszczególne nurty psychologii. Skupmy się jednak na określeniu agresji wg. psychologii społecznej. Mówi nam ona, że agresja to zachowanie, mające na celu spowodowanie szkody (krzywdy) fizycznej lub psychicznej. Agresja kojarzy nam się głównie z atakowaniem kogoś. I rzeczywiście jest to jeden z jej rodzajów - agresja wroga. Ale agresja niejedno ma imię. Pojawia się ona nie tylko w formie ataku ale także obrony, kiedy człowiek broni swojego dobra i jest to agresja prospołeczna. Kolejne rodzaje agresji to: odroczona, która nie ma niby związku z obecna sytuacją a jej skutki odczuwane są dopiero później, indukowana - w przypadku, gdy wywołana jest przez psychomanipulację. Agresja to nie tylko konkretny czyn,który ma zadać fizyczny ból, to także straszenie np. tym bólem (zastraszanie,szantaż) i wówczas jest to agresja instrumentalna. Te wszystkie rodzaje agresji łączy jedno - są skierowane w kierunku drugiego człowieka. Ale jest jeszcze jeden rodzaj, zupełnie inny, bo skierowany we własnym kierunku, polegający na krzywdzeniu samego siebie i jest to autoagresja.

Każdy z nas ma w sobie skłonność do agresji a tym samym każdy z nas jest zdolny do skrzywdzenia drugiego człowieka. Jest tu ktoś taki, komu nigdy nie zdarzyło się kogoś skrzywdzić? Raczej nie ma. Nad agresją można w niektórych sytuacjach zapanować w innych już niekoniecznie. Nie zawsze chcemy i nie zawsze potrafimy nad nią zapanować. Dużo łatwiej jest to zrobić, kiedy sytuacja nie jest nagła i zaskakująca, kiedy nie ma w niej celowego działania. Prawdą jest przecież, że agresja rodzi agresję.

Agresja może być odpowiedzią na niezaspokojenie, zlekceważenie potrzeb takich jak szacunek, uznanie czy akceptacja (więcej o potrzebach - TUTAJ). Niezaspokojone potrzeby natomiast wzbudzają frustracje, która poprzedza i wywołuje agresję. Frustracja (i idąca za nią agresja) pojawia się także w przypadku, gdy stawiamy sobie jakiś cel i pojawia się przeszkoda,która uniemożliwia nam jego realizację. Niekiedy człowiek przez agresję chce osiągnąć swój cel,wymusić coś przy pomocy zachowań instrumentalnych. Agresja powstaje w człowieku również przez zachowania naśladowcze, czyli zaobserwowanie jej u innych (często w najbliższym otoczeniu) a następnie wykorzystywaniu tych zachowań przez siebie.

Skrzywdziłeś/aś kogoś?
Zostałaś/eś skrzywdzony?