4.2.18

32. Prokrastynacja

32. Prokrastynacja


Stare, każdemu dobrze znane powiedzenie mówi, że coś,co mamy zrobić jutro lepiej zrobić dzisiaj. Ale w życiu tak bywa,że często robimy wręcz odwrotnie. Kiedy nie chce nam się czegoś zrobić odkładamy na potem. Albo zajmujemy się tysiącem innych rzeczy, żeby tylko nie robić tej konkretnej. Jeśli raz na jakiś czas odłożymy coś na później nic złego się (zazwyczaj) nie dzieje. Czasem wręcz to odłożenie ma swoje pozytywne działanie, pozwala nam odpocząć od ogromu obowiązków. Problem pojawia się wtedy, gdy nie panujemy nad naszym "odkładaniem na później". Kiedy może nawet i byśmy chcieli coś zrobić, ale tendencja do zwlekania jest od nas silniejsza.
Ta tendencja nazywa się prokrastynacja. Określana również jako "syndrom studenta", gdyż w dużej mierze to właśnie tej grupy ludzi dotyka, ale oczywiście nie tylko.

Prokrastynacją zainteresowano się pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku. Jednak do dziś nieznana jest konkretna jej przyczyna, w pełni potwierdzona badaniami.
Jedną z podejrzewanych przyczyn prokrastynacji są cechy osobowości. Dotyka ona w dużej mierze osób neurotycznych,skłonnych do lęku przed niepowodzeniem, które z powodu tego lęku opóźniają wykonanie danej czynności. Kolejną cechą,prowadzącą do prokrastynacji , jest perfekcjonizm, przez który odczuwamy niepokój,że nie sprostamy swoim wymaganiom i aby uniknąć rozczarowania, unikamy wykonania czynności.
Jednak badania dotyczące prokrastynacji są niejednoznaczne i nie potwierdzają w pełni,że to właśnie w cechach osobowości leży przyczyna jej występowania.
Najogólniej można stwierdzić,że odwlekamy takie czynności, którą są dla nas nieprzyjemne czy nudne. Inną przyczyną może być również duża ilość niepowodzeń przy wykonywaniu danej czynności. Jeśli próbowaliśmy coś zrobić wiele razy, za każdym razem się nie udawało to w momencie,gdy trzeba będzie to zrobić kolejny raz będziemy starali się to wykonanie opóźnić.

Wg. specjalistów prokrastynację możemy podzielić na dwa rodzaje - AKTYWNĄ i PASYWNĄ.
Aktywna to ta, kiedy celowo i w pełni świadomie opóźniamy wykonanie danej czynności, bo działa to na nas motywująco i pozwala osiągać lepsze efekty, stawianie takich wyzwań rozwija nas. W takim przypadku jednak nie można mówić o problemie. Problem pojawia się w przypadku prokrastynacji pasywnej, kiedy to odwlekanie wynika z lęku, presja działa demotywująco i prowadzi do porażki. Niczego nie zyskujemy jak w przypadku prokrastynacji aktywnej, ale tracimy. Jeśli nie dotrzymamy terminu ponosimy tego mniejsze lub większe konsekwencje.

Prokrastynacja (pasywna) wywołuje obciążenie psychiczne, ale stres z nią związany negatywnie wpływa również na zdrowie fizyczne. Ciągłe napięcie osłabia układ immunologiczny, przez co organizm jest bardziej podatny na infekcje i częściej się choruje.

Ktoś mógłby stwierdzić,że po co tu szukać jakiś przyczyn, wymyślać jakieś dziwne nazwy, określać takie zachowania i tendencje jako problem. Przecież to po prostu lenistwo! To kwestia wyboru i tyle. Jak się komuś nie chce i odwleka to dopiero potem ma problemy. Ale to z własnej winy. Niestety tak to nie działa. Prokrastynacja nie jest wyborem i nie oznacza nic nie robienia. Bo osoby dotknięte prokrastynacją właśnie potrafią zrobić wiele. Na tyle dużo,żeby tylko nie zrobić tej konkretnej czynności,która sprawia im problem.

J.Ferrari określił prokrastynację jako zaburzenie autokontroli. Jednak sama w sobie nie jest ona żadną chorobą opisaną w systemach diagnostycznych. Nie leczy się jej farmakologicznie. Nie oznacza to jednak,że nie możemy uzyskać w tej sprawie specjalistycznej pomocy. Jeśli czujemy dyskomfort, zwlekanie jest dla nas uciążliwe, działa destrukcyjnie na nasze życie i nie potrafimy sobie sami z tym poradzić to warto wówczas odwiedzić psychologa.
Prokrastynacja mimo,że sama w sobie nie jest chorobą to może być jednak objawem innej choroby np. depresji czy zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Wówczas również jest poważne wskazanie do odwiedzenia specjalisty.

Przyjmijmy,że ktoś czuje,że ma problem z prokrastynacją. Nie jest to jednak skrajna jej forma i/lub nie chce od razu korzystać z pomocy specjalisty.

  Co może zrobić sam?

Przede wszystkim może i powinien zacząć planować, rozpisywać rzeczy do wykonania i ustalać sobie konkretny czas ich wykonania, oceniać postępy i zauważać co stanowi dla niego największy problem.

W tym celu może skorzystać np. z metody ALPEN opracowanej przez L.J. Stewarta.


  1. Zapisać zadania - co chciałbym dzisiaj załatwić?
  2. Oszacować długość ich wykonania - ile czasu potrzebuję na każde z tych zadań?
  3. Zaplanować czas buforowania - zaplanować najwyżej 2/3 czasu pracy.
  4. Zdecydować - ustalić priorytety, ewentualnie zmniejszyć ich liczbę lub przenieść je na inny termin.
  5. Sprawdzić - co osiągnąłem? Niewykonane zadania zapisać na następny dzień.


Innym sposobem na radzenie sobie z prokrastynacją jest np. "metoda kanapkowa". Polega ona na wykonywaniu przyjemnych czynności pomiędzy obowiązkami, zgodnie z kolejnością - obowiązek, przyjemność, obowiązek, przyjemność itd.

Zdarza Ci się zwlekać z wykonaniem jakiejś czynności?
Jak często Ci się to zdarza?
Z jaką czynnością najczęściej?