9.1.19

41. Zazdrość i zawiść



Jakiś czas temu popularność zyskały obrazki przedstawiające nosacza sundajskiego z dodatkiem różnych tekstów. Nosacz ten ma symbolizować typowego Polaka, nazywanego Januszem i do obrazków dopisywane są teksty, które taki typowy Janusz wypowiada. Ten rodzaj memów zyskał sympatię dużej ilości osób. Dlaczego tak się stało? A no dlatego,że taki typowy nosacz Janusz to nie jest postać kompletnie fikcyjna. Chyba każdy z nas zna takiego osobnika. A może i sami mamy coś z  nosacza. Dlatego właśnie jest on dla nas tak bliski i prawdziwy.
Ale spokojnie, to nie będzie post o memach i nosaczach. To tylko luźny wstęp do dwóch emocji, które często pojawiają się w życiu wspomnianego Janusza,a tym samym i w życiu nas samych - zazdrość i zawiść. Jeśli nawet emocje te nie dotyczą bezpośrednio nas samych to z całą pewnością  mamy przecież wokół siebie takich osobników, którzy to swoją zazdrością i/lub zawiścią szkodzą innym. Dlatego warto przyjrzeć się im bliżej, zobaczyć jak wiele złego mogą uczynić i zastanowić się jak możemy je kontrolować.

Zazdrość to nic innego jak odczuwanie dyskomfortu z powodu posiadania czegoś,czego pragniemy,przez inną osobę i towarzyszą jej np. frustracja,złość,smutek. Kiedy ta zazdrość jest chwilowa, kiedy nawet sobie człowiek pod nosem pogada to tak naprawdę nic złego się nie dzieje. A i coś dobrego może wyjść. Np. zazdrość może podziałać jako bodziec do działania, może zmotywować w jakiejś kwestii do swego rodzaju rywalizacji i dzięki temu można jakiś cel osiągnąć. Ale ważna jest ta proporcja. Jeśli zazdrość trwa chwilę, jeśli pobudza do rywalizacji w pojedynczej sprawie to okej. Problem zaczyna się, kiedy człowiek nie kontroluje zazdrości i/lub nie potrafi ewentualnie w jakiś dobry sposób jej wykorzystać. Kiedy staja się ona wręcz chorobliwa i zatruwa mu życie. Dodatkowo zazdrość kumuluje się i przeradza w inne uczucie,dużo poważniejsze i dużo bardziej niebezpieczne.

Zawiść. To już nie tylko sama frustracja wynikająca z faktu,że ktoś ma coś,czego my nie mamy, a co mieć byśmy chcieli. Do zazdrości dochodzi wrogie nastawienie względem osoby,która to ma. Zawiść wzbudza agresję i może prowadzić nawet do przemocy. W przypadku zazdrości wszystko odbywa się na płaszczyźnie myśli i własnych emocji. Jeśli szkodzi w nadmiarze to tylko osobie,która ją odczuwa. Natomiast w przypadku zawiści szkodę może ponieść nie tylko osoba odczuwająca ją ale i ta,względem której jest odczuwana.

Zarówno zazdrość jak i zawiść może odczuć każdy z nas. Tylko jedni odczuwają częściej i mocniej inni rzadziej i słabiej. Skłonność do zazdrości i zawiści powstaje przede wszystkim z doświadczeń z okresu dzieciństwa i dorastania. Jeśli wówczas miały miejsce jakieś nieprawidłowości to efektem tego w późniejszym życiu może być skłonność do odczuwania wcześniej wspomnianych emocji z większą siłą i częstotliwością występowania. Te nieprawidłowości pojawiają się przede wszystkim na trzech płaszczyznach :

  • RODZINA - poczucie braku akceptacji i wsparcia ze strony rodziców, nadmierna krytyka, faworyzowanie rodzeństwa przez rodziców, niezdrowa rywalizacja z rodzeństwem, kiepska sytuacja materialna.
  • RÓWIEŚNICY i otoczenie - wykluczenie z jakiegoś powodu np. odmienności, kłopoty z nauką, problemy z nawiązywaniem kontaktów.
  • SAMOAKCEPTACJA - niska samoocena i poczucie bycia gorszym spowodowane nieprawidłowościami na wcześniejszych dwóch płaszczyznach. Człowiek,który od najmłodszych lat zamiast wsparcia i zrozumienia otrzymuje krytykę i odrzucenie nie zauważa swojej wartości. 
Zazdrość nie musi być czymś groźnym i nie musi mieć negatywnych skutków. Ale tylko wtedy, gdy jest kontrolowana. Jeśli zbagatelizujemy ją i stracimy nad nią kontrolę przerodzi się w zawiść, która będzie zatruwała i życie nasze i może szkodzić życiu osób,względem których jest kierowana. Warto pamiętać,że zawiść ma negatywny wpływ nie tylko na nasze codzienne życie,relacje z ludźmi  i ogólny rozwój ale także może prowadzić do poważnych chorób i zaburzeń psychicznych jak np. depresja czy nerwica.

Na koniec kilka wskazówek jak można walczyć z uczuciem zazdrości.


  1. POZNAĆ PRZYCZYNĘ - najczęściej zazdrościmy tego,czego nam brakuje. Warto jasno sobie określić co to jest. Czy to jest jakaś rzecz materialna, czy może wysokie stanowisko, czy jakaś cecha charakteru itp. A następnie zastanowić się dlaczego tak bardzo tego pragniemy?
  2. PRZEMYŚLEĆ CZY NAPRAWDĘ TEGO POTRZEBUJE - dotyczy to rzeczy materialnych. Widzimy nowy gadżet zakupiony przez sąsiada i pojawia się zazdrość. A może tak naprawdę ja tego nie potrzebuję? Może to tylko chwilowy kaprys? 
  3. USTALIĆ PLAN DZIAŁANIA - zamiast pogrążać się w uczuciu zazdrości może lepiej skupić się na tym, co możemy zrobić by osiągnąć pożądaną rzecz. 
  4. NIE MOŻNA MIEĆ WSZYSTKIEGO - zawsze znajdzie się ktoś bogatszy, ktoś mądrzejszy,ktoś ładniejszy. Rzeczy niemożliwe są. Warto mieć tego świadomość,pogodzić się z tym i nie skupiać się na siłę na czymś, na co nie mamy wpływu. 
  5. DOCENIĆ TO, CO POSIADAMY - ale są też osoby biedniejsze od nas, mniej mądre czy biedniejsze. Warto zauważać i doceniać to, co mamy. Skupić się na tym i pielęgnować to, jeśli chodzi o sprawy niematerialne.

Czy często odczuwasz zazdrość/zawiść?
Czy próbujesz z nimi walczyć?
Jeśli TAK- w jaki sposób? Jeśli NIE - dlaczego?


4 komentarze:

  1. Odczuwam zazdrość, ale na innej płaszczyźnie. Jestem zazdrosna często o osoby, na których mi zależy. Jednak prawie nigdy tego nie pokazuje, walczę z tym uczuciem, aczkolwiek ono przeszkadza mi w życiu. Postaram się dostosować do twoich rad.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś odczuwałam zazdrość, teraz prawie w ogóle. Pomogło mi w tym przewartościowanie mojego życia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odczuwam zazdrość najczęściej jak coś dobrego dzieje się osobie, której nie lubie. Nie walczę z tym, bo nie jest to na jakiejś ogromnej płaszczyźnie :) Mam też odwrotnie, że ciesze się, jak coś złego się stanie takiej osobie. Czyli typowy Polak. Świetny wpis, zmusza do refleksji. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. To piękne, ale od dłuższego czasu jakakolwiek zazdrość szybko mi przychodzi. Kiedyś tak nie było. Miałam problemy jak wyżej z: rodziną, rówieśnikami samoakceptacją. Skapnęłam się, że coś jest nie tak i przede wszystkim nie chciałam, żeby tak było. Moja jedyną pomocą był internet. Ciągle nad sobą pracuje i to cudowne widzieć efekty.
    Ogólnie bardzo dobry wpis. Treściwy i przyjemny w odbiorze. Chętnie będę zaglądać częściej.

    OdpowiedzUsuń